Kategorie

Czyją własnością jest dystrybutor w MLM?

Temat dość kontrowersyjny, prawda? Bardzo często widzę dziwne zachowanie ludzi w MLM, po części opisuje to świetny artykuł Kamili Molińskiej na temat ” Trójkąt dramatyczny w MLM”  jednak jest też wiele innych kwestii które chętnie bym poruszył.

Wielu dystrybutorów a i wiele firm MLM wyznaje zasadę blokady informacyjnej na temat innych MLM. Jest to oczywisty absurd w dobie internetu i swobodnej wymiany informacji. Tak jak kiedyś to działało bo mało kto miał net w domu, to teraz pierwsze co nowa osoba robi to.. Google. Więc jeśli słyszę, że firma nie uważa aby obecność w necie była konieczna, lub, że najlepiej aby ludzie nie interesowali się innymi firmami, albo mamy zakaz kontaktowania się z innymi firmami … to nie wiem czy ja żyję z PRL czy może mam zwidy? Ludziska, inni ludzie to nie niewolnicy, system niewolniczy, system feudalny to już przeszłość, ostatnie niewolnictwo zniesiono w Polsce 1988 kiedy zaczął się walić komunizm po okrągłym stole. Także aby mieć wyznawców należy zarejestrować związek wyznaniowy aby to robić legalnie!

Mam wrażenie, że stały się dwie rzeczy, jedna firmy jak i wiele innych dziedzin życia nie nadążają za postępem, jeszcze 10 lat temu w różnych sytuacjach postępowało się zgoła inaczej a pewne smrody można było tuszować. Dzisiaj jak ktoś puści bąka za chwilę wie o tym cała Polska i 3/4 świata, nie dlatego, że śmierdzi tylko dlatego, że ktoś blipnął ktoś to puścił na suportio, a inny na facebooku itd… Druga, niestety świat się zmienia i metody budowania licznych wyznawców przestają działać. Jeszcze kilka lat temu ludzie mieli zdecydowanie mniejszy dostęp do informacji o całej branży MLM, trochę tego było w necie, trochę Maciejewski mieszał swoim pismem Networkmagazyn, a ludzie którzy mają dzisiaj net w jednym palcu byli jeszcze w pieluszkach ;) . Wystarczyło wtedy jedynie, po pierwsze filtrować ludzi którzy przybywają na spotkania firmowe, po drugie zakazać im używać świetnego narzędzia jakim niewątpliwie jest Networkmagazyn, po trzecie wzbudzić uwielbienie, po czwarte pilnować aby się nic nie krosowało. Niestety aktualnie należało by ocenzurować internet, a to na szczęście jest niemożliwe. Jednym słowem coraz ciężej utrzymać w ryzach ludzi aby się nie dowiedzieli, że są inne firmy MLM.


Co najgorsze ludzie jako zwierzaki stadne najbardziej nie lubią być robieni w konia, jednym słowem im bardziej firma i dystrybutorzy robi wszystko aby udowodnić swoją mojszość nad innymi tym bardziej ludzie tego nie kupują. Oczywiście ja nie bronię nikomu fascynować się firmą, sam dokładnie byłem zafascynowany firmą z którą współpracowałem, jednak fascynacja nie przesłaniała mi pewnego obiektywizmu w spojrzeniu na świat.

Ostatnio strzelił mi komplement mój przyjaciel, powiedział, że ja jako jedyny związany z MLM przekazałem mu informację w rzetelny sposób a jak nie był zainteresowany tematem to nie trułem mu du… nigdy więcej. Sam miał aktualnie problem z sąsiadem który jak stracił robotę to zajął się MLM tak nachalnie, że bali się z domu wychodzić wszyscy, po czym jak robotę dostał to oczywiście wszystkich sąsiadów zostawił na lodzie z rozgrzebanymi polisami :)  i co oni mają sądzić o takim facecie i o MLM? Do tego przez 6 tygodni roztaczał wizję jak cudownie będzie z wszystkimi leżeć pod palmą i na koniec poszedł do roboty, cóż jego sponsor nie miał na tyle “jaj” aby mu powiedzieć, że MLM na cały etat to ciężka robota jest. Morał z tego taki, że sponsor stracił 6 tygodni, spalił sobie rynek bo tam każdy na widok auta z nalepką tej firmy ucieka w popłochu…

Wiecie jednym słowem warto zmienić podejście, niestety ckliwe historie motywacyjne o tym jak firma robi gdzieś tam za wielką wodą miliardy, przestają działać. Ludzie mają głowę, mają net i chcą zarabiać kasę. Także opowiadanie o tym jak w rodzimych firmach można zarobić miliony, wystarczy znaleść 4 osoby i one zrobią robotę za Ciebie… długofalowo przynosi wielkie rozczarowanie. Każdy z osób budujących biznes MLM musi sobie zadać proste pytania, po pierwsze czy metody z przed 5, 10, 20 lat które często bez zmian są lansowane dalej mają rację bytu, po drugie czy wolimy mieć 5 świadomych współpracowników którzy świadomie podejmują decyzję o współpracy z NAMI,  czy może 100 wyznawców którzy się wykruszą prędzej czy później, kiedy emocje opadną wbiją w net MLM i odkryją, że życie nie kończy się na Twojej firmie… Wybór należy do każdego z nas :)  Ręczę wam, że obierając tę pierwszą drogę będzie na początku ciężej, później będą z tego lepsze efekty a i struktury stabilniejsze! Czego Ci serdecznie czytelniku życzę, a także wiele grup ludzi którzy świadomie podjęli z Tobą współpracę wiedząc jaka przed wami długa droga do miliona.

A co jeśli ktoś zmieni firmę zapytacie? Należy się cieszyć, co by taka osoba w grupie nie na “wywijała” im szybciej to zrobi tym szybciej będziesz miał klarowną sytuację na kim możesz polegać a na kim nie. Mniej czasu zmarnujesz na jałowe uczenie osoby która i tak Ci powie pa pa ;)  Dlatego jak nie będziesz blokować informacji o branży to tym bardziej możesz być pewien, że dystrybutor dalej chce z Tobą współpracować. Oczywiście jest to trudne, bowiem sam musisz poznać plusy i minusy konkurencji, a następnie na chłodno porozmawiać ze współpracownikami, a często mamy obawy i emocje co się stanie …. a jak ucieknie taka osoba = patrz co napisałem wyżej, masz więcej czasu dla bardziej poważnych ludzi! Bo w MLM tylko z poważnymi osobami zrobisz poważny biznes im szybciej wiesz kto chce robić MLM z Tobą a kto nie, tym szybciej możesz osiągnąć sukces.

    • Barbara, Sierpień 10, 2011, 6:30 am

    Odpowiedz

    Witam.
    Nie jestem związana ani z Firmą Pani Renaty ,ani Pana Piotra, czy innych osób piszących powyżej komentarze.Jednak często korzystam z informacji jakie zamieszczają m.in. na swoich blogach.Czytam, aby wiedzieć więcej i w niczym mi nie przeszkadza,że to konkurencja , a do tego jeszcze z WIEDZĄ I DOŚWIADCZENIEM.Gratuluję ! ! !.W dobie internetu łatwo dotrzeć do wiadomości ,których szukamy ,a po drodze znajdujemy przez przypadek całą masę innych treści.Mam tutaj na myśli informacje o innych Firmach działających w ramach MLM .Dlatego wydaje mi się,że przedstawiając swoją ofertę biznesową innej osobie należy jej przedstawić prawdziwe wiadomości , nie opowiadać BZDUR i pozwolić jej dokonać wyboru .Danie człowiekowi czasu do namysłu wg.mnie jest dobrym rozwiązaniem ,niech poszpera ,posprawdza ,popyta a jeżeli mimo to podejmie z nami współpracę to wiesz,że zrobił to z własnej woli i gwarantuję,że będzie to DOBRY WSPÓŁPRACOWNIK.
    Pozdrawiam
    Barbara Kozakowska

    • Renata, Marzec 11, 2011, 8:05 am

    Odpowiedz

    Piotr – doskonały temat i artykuł!

    Wiele firm myśli wciąż, że ma władze nad swoimi dystrybutorami i może nimi zarządzać jak chce – nie zawsze zgodnie z etyką – trakturjąc dystrybutorów MLM niekiedy jak własnych pracowników i nakazując im regulaminowo gdzie mają być i co robić.

    Zgadzam się z Tobą Piotrze – często w MLM mamy zakaz kontaktowania się z innymi firmami, a nawet z innymi dystrybutorami w ramach tej samej firmy. Pamiętam w firmie A. (1992-1993 r.) jak byliśmy w grupie Network21. Było źle widziane a nawet zakazane i krytykowane korzystanie z informacji i matriałów szkoleniowych grup konkurencyjnych tej firmy. My chcieliśmy się rozwijać, więc szukaliśmy wiedzy. Ten problem w wielu firmach jest do dzisiaj. Niekiedy Menadżerowie są karani tzw. pisem Komiji Etyczno-Dyscyplinarnej, za kontakt z Menadżerem z konkurencji nawet w ramach tej samej firmy. Nas to kiedyś już spotkało.
    Wydaje się, że to jakiś absurd – ale tak niestety jest. Z jednej strony się karze i upomina, a z drugiej, firmy chcą, aby Menadżer występował publicznie na dużych spotkaniach i mówił do ludzi swoich i z innych grup, motywował… Za takie kontakty wcześniej go ukarano.

    Wydaje mi się, że tego typu firmy MLM nie zdają sobie sprawy z tego, że nie tędy DROGA POOPRZEZ KARY. Każde nieetyczne działanie firmy wobec własnych dystrybutorów – Menadżerów – sprawia, że firma sama “podcina sobie skrzydła” – traci u ludzi zaufanie, traci możliwość kontaktu i chęć szerokiej współpracy. Tym czasem u dystrybutorów pada motywacja. Dziwi mnie tylko fakt, że tak trudno takim firmom MLM przewidzieć, co będzie dalej?

    Niechęć uczestnictwa w różnyh uroczystościach jest kolejnym krokiem zniechęconych i źle potraktowanych dystrybutorów – Menadżerów przez firmę działająca jak w PRL-u. Aby zatem zmusić takie osoby do wystąpień publicznych (czego boi się największy procent osób) firmy MLM często wpadają na “świetny” pomysł zniewolnia wolnych i niezależnych wcześniej dystrybutorów – wprowadzają REGULAMIN DLA MENADŻERÓW. Skoro już osiągnąłeś sukces, to teraz masz sie pokazywać, a my będziemy motywować Tobą innych – masz być tu, masz być tam, masz to i to robić i jechać gdzie każemy. Jest kilka firm MLM w Polsce działających w podobny sposób, które nie zyskały na takim postepowaniu nakazowo-rozdzielczym wobec swoich Menadżerów.

    Dziwi mnie fakt, że zamiast dobrze premiować i wynagradzać, szanować sukcesy swoich Menadżerów, wysłać czasem zaproszenie dla nich jako VIP na bal czy uroczystość rocznicową bądź inną, zamiast doceniać wkład pracy itd.. – wprowadza się formy zastraszające poprzez regulaminy.

    Piotr Wajszczak fajnie opisał to zjawisko: “jednym słowem im bardziej firma i dystrybutorzy robi wszystko aby udowodnić swoją mojszość nad innymi tym bardziej ludzie tego nie kupują.”

    Tak jest! Tym bardziej klapki spadają z oczu i pryska czar uwielbienia dla takiej firmy!

    Co tego wynika dalej?
    Ludzi odchodzą…

    Czy jeszcze żyjemy w PRL, czy to może zarząd takich firm nie wyszedł jeszcze z PRL-u, czy może ja mam zwidy i redaktor Piotr Wajszczak?

    A może takie firmy nie nadążają za postępem?

    Cóż – dziwny jest ten świat.

    Pozdrawawiam
    Renata Zarzycka
    http://www.facebook.com/pages/BLOG-renatazarzyckapl/136347373098419

    • Mariola, Marzec 1, 2011, 5:24 pm

    Odpowiedz

    Mlm to biznes. i tak należy do niego podchodzić. Bez zbędnych emocji, ale z życzliwością. Podobają mi się Twoje przemyślenia i w większości je popieram.

    • agnieszka, Grudzień 31, 2010, 4:28 pm

    Odpowiedz

    fajny material
    [edit reklama, proszę o kontakt z działem reklamy]

  1. Odpowiedz

    Cześć Piotrze:-))) Dawno tu nie zaglądałem i może to dobrze, bo dzięki temu wyraźniej widzę jak się zmieniasz, jak zmieniają się Twoje poglądy i jak fajnie rozwijasz swój warsztat. To co dziś tu przeczytałem i przejrzałem to naprawdę solidny materiał. Zastanawiam się tylko nad związkiem tytułu z treścią:-) Bo na temat “własności” dystrybutora w treści jest niewiele, a jeśli już to owszem można się wielu rzeczy domyślać niejako “pośrednio”. Mimo wszystko wielki plus za to w jaki sposób i w jakim kierunku się rozwijasz:-) W wolnej chwili więcej napiszę pewnie na GL w wątku o tym samym tytule.

    Na koniec taka refleksja i osobiste życzenia świąteczne: życzę Ci chłopie porządnego studia, bo się wreszcie nam rozwalisz i tylko legenda nam zostanie:-)))

    3maj się kierownicy:-)))

    • Wojtek, Grudzień 5, 2010, 4:12 pm

    Odpowiedz

    Witaj Piotrze!
    Nie jestem jeszcze gotów do dyskusji na tak zacnym forum, ale sprowokowany kilkakrotnie spróbuję się odnieść do Twojego tematu.
    Jesteśmy z żoną od niedawna /4 miesiąc w nowym MLM / , brak mi doświadczenia, a przede wszystkim pewności siebie po kilkunastoletniej przerwie spowodowanej złymi, traumatycznymi doświadczeniami, zniesmaczeni odrażającymi zachowaniami i praktykami, wymuszanie wydawania pieniędzy na zakup kaset, szkoleń, sesji motywacyjnych,jednym słowem pranie naszych mózgów za nasze pieniądze.
    A poza tym ta hermetyzacja struktur, dogmatyzm “jedynie słuszny”,sztuczne skandowanie, oklaski i owacje na scenie, zapożyczone z innych kultur, które u nas budziły odmienne konotacje, kojarzone bardziej z zakończoną dopiero co epoką niż spontanicznym uznaniem. Nie bardzo rozumieliśmy te zasady i praktyki, ale zaczęły one nas coraz bardziej mierzić i przerażać, więc nawet nie staraliśmy się wgłębić i bliżej je poznać, lecz stwierdziliśmy, że lepiej zawczasu opuścić ten pokład. Do tego natrętne nachodzenie nas przez upierdliwego , ślepofanatycznego uplina oraz powolne odsuwanie się znajomych uświadomiło nam że brniemy w coś, czego tak naprawdę nie chcemy, nie akceptujemy.Na długo utkwiło nam jego słynne powiedzenie, że” zaszczytem jest noszenie teczki Uplina”.
    To na długo i skutecznie nas odsunęło od tej pięknej idei budowania własnego, wolnego biznesu jakim jest MLM,pozbawiło entuzjazmu i złudzeń. Ale,na szczęście nie do końca, ponieważ uważam, że tak naprawdę to natury ludzkiej nie da się zmienić, lecz jedynie do niej dotrzeć innymi metodami. I na szczęście 4 miesiące temu spotkaliśmy młodego, otwartego, sympatycznego człowieka, mówiącego całkowicie innym językiem i jego POSTAWA i trzy konkretne zdania na temat nowego biznesu wystarczyły i zadecydowały,że ponownie znależliśmy się w biznesie MLM.
    Dziś, kiedy codziennie czytam i obserwuję wydarzenia w branży,uczestniczę w możliwych szkoleniach,czytam przede wszystkim blogi i dyskusję wspaniałych,mądrych, pewnych siebie,otwartych ludzi, używających jakże odmiennego języka, otwarte dyskutowanie o wszystkich sprawach czy problemach jest mi po prostu, tak po ludzku ŻAL tych straconych lat.
    Ale nawet negatywne doświadczenia to też jest wartość.Jedyna nauka to : jak nie robić MLM i w jaki sposób na pewno nie zbuduje się grupy. Bo w biznes MLM, jak w każdym biznesie decydującym elementem sukcesu jest postawa i właściwe relacje międzyludzkie.I mam silne przeświadczenie, że tylko na takich wartościach i postawach można zbudować trawy i solidny biznes.Aby zbudować trwały solidny dom na lata musimy zacząć ad solidnych fundamentów.
    Dlatego dziś w dobie internetu mam dostęp do tak potężnej kopalni wiedzy jakim jest Suportio, vidnet,facebook i inne, nie ukrywam,że staram się je wykorzystać i korzystać z gotowca jakim jest Wasza znakomita praktyczna wiedza i doświadczenie,COŚ, co jest najcenniejsze, COŚ co można nabyć w najlepszych Uniwersytetach za ogromne pieniądze, dziś tu i teraz mogę korzystać za darmo!!!
    Co bez skrupułów czynię~!
    …a wracając do Twoich szkoleń i postów, zastanawiam się na ile Twoja ogromna wiedza wynikająca z własnego doświadczenia, swobodny,łatwostrawny język,trafne i rzeczowe ujęcie każdego tematu, jest cechą wrodzoną a na ile nabytą? Bo zastanawiam się czy aby starczy mi czasu by choć w jakimś stopniu osiągnąć Twój pułap?
    Wiesz mi, że naprawdę trudno po Tobie napisać jakikolwiek komentarz!!!
    Pozostały mi tylko… pozdrowienia

      • admin, Grudzień 5, 2010, 5:07 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Wojtek wszystkie cechy można nabyć!
      Ja jak zaczynałem w MLM pojęcia nie miałem co to, ale mnie to pasjonowało i wchłaniałem wiedzę.

  2. Odpowiedz

    Uważam, że dystrybutor jest niezależną wyodrębnioną jednostką dystrybucyjną i nikt nie posiada na własność dystrybutora, oprócz jego samego, chociaż niektórym wydaje się inaczej. Więcej na ten temat napisałem na moim portalu http://www.marketingsieciowypro.com w moim artykule pt.: “Marketing Sieciowy i pozyskiwanie współpracowników z innych net-worków. Nikczemny akt przejęcia czy też może…, najzwyklejszy przejaw działania wolnego rynku.”, a to jest skrócony adres: http://bit.ly/przejmowaniedystrybutorow

    • Leszek, Grudzień 4, 2010, 7:26 am

    Odpowiedz

    Witaj Piotrze!
    Znów mnie nie zaskoczyłeś. Materiał, jak zwykle błyskotliwy.
    MLM-ów jest dziś tyle na rynku, że nie dziwię się, że dystrybutorzy
    skaczą “z kwiatka na kwiatek”. Po prostu szukają najbardziej dochodowego. I dobrze, że szukają. Fajnie jest zrobić analizę MLM-u,
    do którego mamy trafić, ale nie zawsze się da. Nieraz plan marketingowy trudny, nieraz mamy lenia, a innym razem dobry wprowadzający tak go przedstawi, że zapisujemy się “na wiarę”.
    Mamy informować, a więc kilka słów. Jest nowy MLM, który różni się od innych przede wszystkim tym, że nie ma w dosłownym znaczeniu, produktu i pieniążki na premie dla dystrybutorów pochodzą z zewnątrz, a nie z naszej kieszeni. Jest on w fazie organizacji, ale zapisało się do niego parę tysięcy ludzi.
    Nazywa się: ZIELONE ZAKUPY.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Leszek Przygodzki

  3. Odpowiedz

    To jest prawdziwe i właściwe podejście.
    Świetnie, że poruszasz te tematy i uczysz ludzi normalności w mlm.
    Pozdrawiam.

  4. Odpowiedz

    Piotrze to jest bardzo dobre podejście musimy zachwalać inne firmy i być szczerzy prawdziwi taka sztuczność nie wzbudzi zaufania dlatego właśnie trzeba być obiektywnym i właśnie o to chodzi, ale wiadomo aby to zrozumieć trzeba to zrobić i wyprubować to jest najłątwiejszy sposób, wyluzować i być otwartym, prawdziwym jak równierz Piotrze widze tak ten biznes i Ciesze się że otrzymuje potwierdzenie swoich przekonań w twoim filmię ;)

    Pozdrawiam
    Krzysztof Kosinski

    • JUREK, Listopad 28, 2010, 7:50 am

    Odpowiedz

    Piotrze, święte i świetne słowa. A ten filmik z twoją wypowiedzią powinien każdy obejrzeć po prezentacji nowego biznesu – nowego mlm-u.
    pozdrawiam

  5. Odpowiedz

    Znów bardzo ciekawy i pomocny post. Zastanawia mnie Piotrze czy na stałe masz ten Discovery 3 z Akuna?

    • Lukasz, Listopad 24, 2010, 9:26 am

    Odpowiedz

    Bardzo mądry film. Taka jest prawda Piotrze, dokładnie tak jak mówisz: ” nie dostaniesz stówy z czegoś co kosztuje dychę”!!!Takie życie:)

  6. Odpowiedz

    Kolejny kapitalny wpis… Zgadzam się w 100 % era dinozaurów dawno minęła i tylko w pełni świadome i rzetelne relacje maja racje bytu.:)

    • Adam, Listopad 23, 2010, 7:14 pm

    Odpowiedz

    Ciągle pełno ludzi zachowuje się jak chinole 500 lat temu!
    Wielki mur i tyle.. a tu internet mamy od lat :)

    • Robert Włodarczyk, Listopad 23, 2010, 5:00 pm

    Odpowiedz

    Bardzo ekspresyjny przekaz ale właśnie dlatego bardzo prawdziwy.
    Nie zatajajmy prawdy jak k…….ści !!!!!

  7. Odpowiedz

    RACHUNEK EKONOMICZNY ! – na pierwszym miejscu
    EMOCJE ! – na drugim
    i … doskonałe wręcz stwierdzenie (rachunek ekonomiczny) – “nie wyciągniesz 100 zł z czegoś co kosztuje 10 zł)
    W tym filmie przeszedłeś sam siebie ! (oczywiście w pozytywnym wydźwięku)

    • Maciej, Listopad 22, 2010, 9:42 pm

    Odpowiedz

    To tak, jakbym był np. wydawcą czasopisma i nie obserwował rynku prasowego. A swoim współpracownikom zabraniał znać się na branży : )

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.