Kategorie

Artemis-Taverna… mała Grecja w Poznaniu!

Dawno już nie pisałem na temat knajp robiących na mnie piorunujące wrażenie, tyle się działo w MLM, że przyjemności zostały na boku. Więc do dzieła!

W Poznaniu na Wronieckiej 21 była kiedyś Pani Geslerowa i robiła rewolucje w Tavernie Artemis. Dzięki temu dowiedzieliśmy się z Tomalą, że jest w Poznaniu kolejna knajpa grecka. Muszę podziękować Geslerowej bo trafiło nam się odkrycie roku :)  Nasi znajomi wiedzą, że Anka mieszkała parę lat w Grecji, a i ja mam świra na punkcie tego kraju. Nie ma nic fajniejszego niż sobie przypomnieć dzięki smakowi fajne chwile na greckich wyspach ;)

Do rzeczy, okazało się, że tavernę prowadzi rodowity Grek… Mr. Artemis Kapetani razem z jego żoną rodowitą Polką Joasią. Geslerowa w kuchni nie namieszała zbytnio bo nie było czego się czepiać ;) za to fajnie namieszała w wystroju powiększając optycznie knajpę wielkimi lustrami. No i nie ma co ukrywać reklamę im zrobiła super, wiec polecam rezerwowanie stolików bo wieczorami full …. co po półtora roku od programu świadczy tylko o tym, że knajpa chwyciła na dobre w Pyrlandii.

Knajpa serwuje prawdziwe greckie jedzenie i zupełnie nie greckie małże… za to chyba najlepsze na świecie :D

Poziom jakościowy trzymają mocno, wszystko kupowane jest w Berlinie, 2x w tygodniu mają świeże dostawy, więc jagnięcina jest porządna a nie jakiś szit mrożony z Makro. Małże świeże, owoce morza ogólnie nie mrożone prosto z targu, FETA TO FETA a nie dziwna polska podróbka… a to wszystko przyrządzone po grecku.

Co ważne PO GRECKU… bo jak chcecie posmakować kuchni greckiej to się w Grecji nie jada ani w hotelu ani przy plaży :) trzeba pojechać w miejsca mało znane turystom, za to znane tubylcom… i oczywiście jedna taverna na Korfu specjalizuje się w serze druga w owocach morza inna w baraninie itd…  oki rozmarzyłem się ;) wracam do tematu.

Polecam BARDZO

1. Grilowane kuleczki z kabaczków.

2. Kalmary nadziewane fetą.

3. Jagnięcina Kleftiko… proszę jeno pytać obsługę jaką aktualnie mają bo w zależności od tego co z Berlina dostaną jest wyśmienita albo jedynie dobra ;)

4. HALUMI z figami i karmelem …. tego nie ma w karcie, proszę powołać się na mnie to wam zrobią, niezapomniane przeżycie :D

5. Tzatziki wiadomo ;)

6. Małże… małże dostają bodajże we wtorki i czwartki…  Małże Artemisa nie mają nic wspólnego z Grecją hehe.

Natomiast facet 8 lat pracował z bardzo znanej knajpie w Anglii która robiła tylko małże ( się tam celebryci zażerali małżami )  i to co on wyprawia z małżami z cebulą i czosnkiem w sosie winnym to mistrzostwo świata. Anka uważa, że the best of the world :)  (a się kobieta po świecie bujała wiele lat i hoteli setki odwiedziła). Ja muszę przyznać, że też nigdzie lepszych nie jadłem. Jednym słowem POEZJA!

Na koniec polecam domową Bahlave … Artemis robi ją osobiście i jest zarąbistycznie smaczna dokładnie tak jak każda DOMOWA Bahlava w Grecji  (bo oczywiście to co kupicie w Grecji w sklepie to inna bajka niż domowa)

Relacja cena do jakość super.  2 osoby + dobra wyżerka = 140-200zł w zależności od wielkości mezee i ilości alkoholu. Co ważne 200m od knajpy jest wielki parking strzeżony (przy pływalni).

Knajpa ma fajną piwniczkę, oraz w sezonie przytulny ogródek w podwórku.

namiar na tavernę

http://www.artemis-taverna.pl/

Czynne codziennie 12-22/23

tel. +48 61-84-84-316

2 komentarze

    • Ranger, Marzec 9, 2011, 11:50 pm

    Odpowiedz

    Widzę, że te małże faktycznie wam zapadły w pamięć, bo dałeś 2 razy to samo zdjęcie :)

      • admin, Marzec 10, 2011, 6:37 am
      • Autor

      Odpowiedz

      Dokładnie, naprawdę pierwsza liga :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.