Kategorie

MLM w Polsce i moje miliardy obrotu na marsie….

Pewne część ludzi mnie udusi za ten nieco nie optymistyczny wpis, ale go popełnię świadom konsekwencji. Może zacznę od tego jak to jest w klasycznym biznesie…. W biznesie to się robi biznesplan, biznes ma to do siebie, że można wtopić masę kasy i co gorsze swojej, więc się planuje normalnie i często bardzo pesymistycznie. Oczywiście nie chodzi o to aby sobie obrzydzić własny biznes, tylko o to aby dokładnie opracować pewne schematy działania na w razie czego… oraz aby dokładnie ocenić szanse powodzenia.
Tyle w klasyce…. czyli mój przyjaciel jest prezesem fabryki styropianu.

Jak ocenia potencjał rynku to wie, że
1. opłacalność ze względu na logistykę to max 200km
2. fabryka ma mocy Z m3 na miesiąc.

I co z tego… ano z tego tyle, że nie wymyśla jakiś utopii, że sprzeda w miesiąc 3x Z  bo w Przemyślu 500km od fabryki jest bum budowlany…. jakby to zrobił to by go wywalili na pierwszym walnym. Jednak nikt mu nie broni planować sprzedaży całej mocy produkcyjnej w promieniu 150km, zbadał rynek wykonał co miał i sprzedaje po 10 tirów dziennie codziennie…. Jak to się ma do network marketingu czyli mlm ?

Ostatnio co chwila wpadam na jakiegoś dystrybutora który albo wpadł w fanatyzm albo nie bardzo wie na czym polega planowanie i ekonomia ;) Często Ci ludzie zachowują się jak biznesmeni którzy pojechali na biegun północny i mówią… Jezu jaki  super rynek na wodę mineralną,  nigdzie wody tutaj nie ma!!! O co chodzi już tak dokładnie….. ach o te miliardy które robią w marketingu sieciowym firmy matki w USA :) Ludziska dostają jakiegoś fanatycznego błysku w oku i z uporem maniaka udowadniają, że ich mlm to najlepszy mlm bo w USA to firma robi X miliardów USD rocznie.

Mam takie wrażenie, że im bardziej wyportkowany człowiek tym bardziej go rozpalają miliardy dolarów obrotu, a im bardziej człowiek zarabia tym bardziej wie jaka jest wartość pieniądza na który pracuje.

Najczęściej są to osoby oderwane od rzeczywistości ekonomicznej, albo nie mające zbytnich sukcesów w swojej działalności gospodarczej… no to nadrabiają ;)

Oczywiście ja nie bronię komuś brać tego pod uwagę!Jednak między spokojną analizą i kreowaniem profesjonalnego wizerunku, a  fanatyzmem jest poważna różnica. Problem polega na tym, że poważny człowiek który się na ekonomii zna to łakomy kąsek do Twojej struktury. Tacy ludzie mają wszelkie predyspozycje do osiągnięcia sukcesu w network marketingu , mają dużą sieć kontaktów sukcesy na polu klasycznego biznesu no i nie mają czasu najczęściej. JEST JEDEN PROBLEM, oni nie łykają jak jelenie teksty o tym, że firma w USA robi miliardy dlatego z tą firmą warto …..

oni sobie robią spokojną analizę tego co taka firma na serio oferuje, co więcej podniety nie potrzebują bo takową mogą mieć inwestując na giełdzie w dzisiejszych czasach… ot i mają emocje.

A w biznesie nie kierują się emocją tylko rozumem i intuicją.

A co podpowiada intuicja?

Ano to, że

1. w USA jest 300.000.000 ludzi

2. w USA PKB na łeb to 30tyś USD

3 w Polsce jest 30.000.000 ludzi

4 w Polsce PKB na łęb to 3tyś USD

Co gorsze 70% Polaków ani be a ni me ani kukuryku po angielsku Co jeszcze gorsze trzeba dostać wizę do USA co w cale nie jest takie proste jakby się wydawało. Jednym słowem Rynek w USA jest baardzo obszerny, jednak podniecanie się nim w kontekście zarabiania swoich pieniędzy jest dość grubą przesadą. Co gorsze często zraża to normalnych mądrych ludzi którzy rozumieją różnice między wujkiem Samem a Polską. Przykładowo biorą pod lupę Amway, bo ostatnio często się boksuję z różnymi fanami 8 miliardów USD rocznie w tej firmie.
Amway robi w Polsce 120 milionów złotych obrotu rocznie? Ja się pytam czy to zły wynik? Czy ponad 40 milionów złotych prowizji rocznie do podziału w Polsce dla Polaka to kusząca propozycja? Firma Amway robi rocznie prawie 5% obrotu całej branży MLM/DS w Polsce!!! Warto …. biorąc pod uwagę wskaźniki ekonomiczne i rynek w Polsce jest to kusząca propozycja… chyba się ze mną zgodzicie! No i można na tym poprzestać, można wyciągnąć KRS i pokazać, że takie obroty ta firma robi ( co czyni Wojtek Stępkowski z powodzeniem u klientów ) . No ale jakby 120 milionów było mało, można zacząć się podniecać 8 miliardami $

Co się wtedy dzieje w głowie normalnej rozumnej osoby. Obrót w Polsce staje się błędem statystycznym korporacji światowej…. dlaczego?????????????????????????????????????? Szkolenia top liderów którzy od lat pokazują jak robić ten biznes ….. cóż coś nie tak???? Jak w Polsce nie ma nawet 1% obrotu światowego to ta firma chyba jest do bani….. ot i błędny wniosek ale klient stracony. Dlaczego?

Bo w Polsce w najbliższych nie ma najmniejszej szansy na to aby Amway robił  chociaż mizerny miliard $ bo to 3 miliardy złotych, bo wskaźniki ekonomiczne są bezwzględne. Ale kto się obrazi jak Amway w Polsce zrobi 200 milionów obrotu z czego z 90 wypłaci Polakom? No chyba nikt. Więc po co sobie robić pod górkę miliardami zamiast wykorzystać atuty tej firmy w Polsce?? Nie wiem, ale to wasz wybór jak wykorzystacie te dane.
No ale czy to działa, wychodzimy na scenę i mówimy o miliardach dolarów…. no pewnie, tylko najczęściej działa to na wyportkowanych obywateli którzy pójdą w teren i będą dokładnie tak samo przeżywać te miliardy u innych. A wiecie jaki jest wizerunek mlm w tym kraju? Ano biedny wyportkowany kowalski lata od domu do domu i opowiada o milionach…. no cóż możesz się wpasować w ten wizerunek albo pozytywnie zaskoczyć swojego znajomego, profesjonalną rozmową opartą na faktach.

Inny przykład Herbalife.

Byłem na spotkaniu swego czasu, a tam Pani motywuje kilka setek Polaków…. w USA co sekundę sprzedaje się shake!!!! Co wy robicie żeby w Polsce było tak samo????????????? Jestem przekonana, że jakbyście naprawdę dobrze działali to by było tak samo jak w USA. Podziwiam wiarę tej osoby w to, że Polacy szybko dogonią PKB USA i będą też co sekundę kupować shake :D

Co zrobić jak firma wchodzi na rynek?

Ostatnio wchodziła na nasz rynek firma robiąca bodajże 6 miliardów $ rocznie, no i dużo ludzi się tym emocjonuje, nie mając pojęcia, że siła nabywcza Polaka nie pozwala na robienie w naszym kraju setek milionów złotych obrotu na tych produktach w ciągu najbliższych paru lat. Co więcej założę się, że gdyby amway wpuścił w PR w Polsce chociaż z 10 milionów dolców to by obrót był kilkakrotnie większy, a gdyby wpuściła taką samą sumę w/w firma to nie ma zmiłuj w Polsce nie zrobi setek milionów pln obrotu rocznie, bo portfel Polaka jest taki a nie inny.
Zaraz mnie zjecie, powiecie przecież można z tymi firmami robić biznesy na całym świecie itd… a pewnie znasz języki umiesz sponsorować po angielsku na odległość, i przekonać , żeby współpracować z Tobą zamiast osobą za płotem w USA …. wyjdzie Ci to i takie obroty robią wtedy i na mnie wrażenie, bo jestem wtedy na rynku a nie poza nim.

Oczywiście, czy milczeć jak grób?

Pewnie, że nie…. duże globalne obroty wskazują na profesjonalizm firmy i jej stabilność, jednym słowem można ze współpracy z taką dużą firmą wynieść bardzo dużo dobrego, więc obroty można przekuć na atut, ale na Boga nie róbcie zamglonych oczu na obroty gdzieś tam, bez trzeźwego spojrzenia na rynek na którym się poruszacie!

Ostatnia sprawa, zarobki fajnie mieć duże cele, jednak jak się chwalicie tym, że za 2 lata chcecie zarabiać milion dolców miesięcznie to raczcie zobaczyć gdzie i kiedy inni do tego doszli. Takie zarobki za 2-3 lata oznaczają, że w ciągu kilku miesięcy musicie zarabiać naście tysięcy miesięcznie, potem dziesiąt i set tysięcy miesięcznie. Znam wielu którzy tyle zarabiają w mlm, i wiem ile ich to kosztowało poświęcenia i czasu. Ja wiem, że są książki które mówią o tym aby obwieścić światu swoje intencje, raczcie jednak pamiętać, że intencje muszą być dla was wiarygodne. I lepiej sobie założyć przykładowo 10tyś , osiągnąć je pokazać innym, że macie sukces i macie to co chcieliście. Potem założyć 50tyś osiągnąć …. potem 100tyś itd…. wtedy jesteście spójni i wiarygodni.

z ostatniej chwili, wszedł niedawno nowy mlm, firma w Europie w 7 lat ma milionów  dystrybutorów w 15 krajach łącznie ( w tym robiła kilka kampanii w TV i w prasie ) Goście uważają, że jest to najlepszy najdynamiczniejszy najwspanialszy itd… mlm na świecie i powiem wam, że dadzą się za te przekonania pokroić. Znowu rozpalone oczy i te miliony ….. Skoro to taki the best system to ja się tylko dziwię jakim cudem 499.000.000 ludzi w UE nie zobaczyło tego cudownego systemu, z produktem który właściwie każdy powinien posiadać :) Dziwne nie?

Co lepsze ja uważam, że jest to fajny biznes a oni zarzucają mi że jestem niedouczony niedoinformowany itd… bo śmiem pisać dobry biznes a nie najlepszy biznes….

:)

A jakie jest wasze zdanie???

    • Edyta, Luty 2, 2012, 10:03 am

    Odpowiedz

    Dziękujemy za kilka trafnych spostrzeżeń. Przede wszystkim inwestując w cokolwiek bez względu czy to będzie giełda, nieruchomości czy MLM powinniśmy chłodno i analitycznie ocenić rynek. Kierujmy się naszą wiedza i finansową inteligencja a dopiero potem rozpocznijmy działanie na rynku. Przy czym nie zgadzam się z tym ze nie możemy zarabiać milionów na zagranicznym rynku. Wszystko zależy od naszego przygotowania. Musimy określić czy korzyści mogą być większe niż ryzyko a jeśli tak to pozostaje nam już tylko wdrażać swój plan w życie.

    • Władek, Listopad 7, 2011, 10:02 am

    Odpowiedz

    Artykuł przeczytałem, część komentarzy pod nim również. Mimo, że jest sprzed roku widać, że już wtedy byli tacy, co w cudowność Lyoness nie wierzyli.

    Zasadniczo minął ponad rok, a nic się nie zmieniło. Zwolennicy-wyznawcy Lyoness prowadzą swą krucjatę bezpardonowo próbując deptać każdego, kto choćby odważy się okazać wątpliwości większe niż „to serio mogę na tym aż tyle zarobić?”. :)

    Dlatego wspólnie stworzyliśmy blog antylyoness.blox.pl. Taki „przytułek” dla wszystkich, którzy mają już dość samych ochów i achów.

    Co prawda ze względu na to, że Lyo raczej skąpi oficjalnymi informacjami opieramy się na tym, co wiemy. Niektórzy z nas doświadczyli bycia „w strukturach Lyo” i piszą z doświadczenia, inni analizują zagraniczną prasę i odnajdują ciekawe kwiatki.

    Uprzedzając komentarze – nie jesteśmy „z konkurencji”, przecież takowej Lyoness nie ma. :)

    Po prostu chcemy, przynajmniej przez jakiś czas, z równie wielkim uporem jak Lyo przeciwstawić się praktykom tworzenia sieci fanatycznych wyznawców.

    Zapraszam – antylyoness.blox.pl.

    • KS, Maj 10, 2011, 6:56 pm

    Odpowiedz

    o. i zauważyłem nawet, że Piotrek już to napisał przede mną :)

    • KS, Maj 10, 2011, 6:56 pm

    Odpowiedz

    A czy to nie jest tak, że ryba psuje się od głowy? :)
    Śledząc poczynania różnych ludzi w mlm zauważam pewną prawidłowość. Ogromna liczba przenosi do Polski standardy szkoleniowe prosto z USA. Oczywiście jak sądzę wszyscy wiemy, że to, co sprawdza się za wielką wodą tutaj absolutnie nie zdaje egzaminu.
    No i przychodzi taki jeden Pan z drugą Panią i robią prezentacje sprzedażowe rodem z Philipiuka czy innego robota-odkurzacza. A to się NIE sprawdzi. A nie dość, że się nie sprawdzi… To jeszcze szkodzi wypluwając zastępy właśnie tych chełpiących się miliardami, mercedesami i willami ludzi nie mających 10zł w portfelu.

    Tako rzekłem ja, KS :)

    • Robert Ciarka, Kwiecień 26, 2011, 4:22 pm

    Odpowiedz

    Podobno jest tu coś co łączy się z tematem wątku: http://www.suportio.pl/forums/103/topics/1634/1

    Piotrze, nic nie kapuję. To co tu piszesz nie znajduje odzwierciedlenia w artykule Mieczysława Krauze.

    A skoro już musiałem przeczytać Twój wpis, odniosę się do 5% udziału Amway w obrotach branży DS/MLM na rynku Polskim.
    Gdybyś policzył udział % Amway na rynku DS/MLM w USA, pewnie też wyszło by 5%, a może nawet mniej. Co to oznacza? Oznacza to, że wyliczenie takie nie jest żadnym kryterium pod ocenę, czy z daną Firmą warto, czy nie warto.
    Nawet jeśli dzisiaj obrót wzrósł do 9,2mld USD, to jest to jedynie pokazanie parametru wzrostu, który dla każdego rasowego biznesmena będzie miał znaczenie.
    O atrakcyjności oferty decydują kompletnie inne rzeczy, niż te o których tu piszesz. Na pewno nie te miliony i miliardy.
    Ale słyszymy często tylko to, co chcemy, a nie to, co ktoś nam mówi, i na to specjalnie nie mamy wpływu :)
    Pozdrawiam

      • admin, Kwiecień 26, 2011, 4:25 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Mi chodziło o bezkrytyczny stosunek do metod USA przenoszonych do Polski ;)

    • Marian, Kwiecień 6, 2011, 2:48 pm

    Odpowiedz

    Witam! Piotrze, wielce się oburzasz, na to, jak firmy zagraniczne stosują chwyty( w postaci informacji), żeby opanować jak największą ilość osobową rynku.Powiem Ci, że czytam Twojego bloga, ale ten tekst mnie zbulwersował, że nie powiem wkurzył.Nie wiem czemu ma służyć ten tekst ale chyba się domyślam. Chyba temu samemu co tym firmom używającym takich sposobów medialnych.Otóż, przypomnij sobie kolego(jeżeli jesteś od początku w swojej firmie)jakich sposobów medialnych wy używaliście a w szczególności do firmy, dzięki której mógł powstać wasz produkt, bo mieliście z czego zerżnąć swój.Co wygadywali wasi dystrybutorzy.Opowiadali takie banialuki, że jakby te wypowiedzi były nagrywane, to można by było z tego zrobić użytek. Informacje musiały iść z góry, bo większość dystrybutorów nie znała wielu spraw.Nie chcę się wiele rozpisywać na ten temat, żebym nie był posadzony o szowinizm ale poruszyłem to,bo tekst Twój Piotrze przypomniał mi Wasze sposoby jak wchodziliście na rynek. Nie wspomnę o informacjach jakie czytałem w waszych ulotkach. Tak więc bardzo pasuje tu powiedzenie „zapomniał wół jak cielęciem był”.Niech by każda firma stosowała rzetelne i prawdziwe informacje, żeby była rywalizacja na argumenty, byłoby to z korzyścią dla konsumentów i ludzi działających w MLM. Pokażmy rzetelnie zalety naszych produktów a biznes MLM na pewno będzie zyskiwał w oczach społeczeństwa.Tego sobie i wam wszystkim życzę. Pozdrawiam

    • Andrzej, Styczeń 24, 2011, 11:46 am

    Odpowiedz

    Witam. Moim zdaniem po przeczytaniu tego artykułu zgadzam się z tobą Piotrze w kwestii tego aby przy rozmowie rekrutacyjnej z nową osobą nie podawać ile to firma robi obrotu na świecie (np. USA) tylko podać dane obrotu w Polsce co jest tak jak napisałeś dostępne z KRS większości firm, które działają na polskim rynku. Pokażmy np. w Networkmagazynie lider firmy, z którą współpracujemy powiedzmy ile miej więcej zarabiają ile już są w firmie ile pracy wykonali aby osiągnąć takie efekty, wtedy taka informacja jest pełna a nie same liczby, które podane same ni jak mają się do rzeczywistości bez porównania z czasem oraz pracą włożoną do ich osiągnięcia. Bądźmy profesjonalni bo inaczej będą nas ludzie traktować jak jakiś nawiedzonych ludzi z psychiatryka, którzy im obiecują góry złota za wpisanie się a co z nauką o tym biznesie, działaniu z ludźmi, spotkaniach, szkoleniach, czasie jaki trzeba temu poświęcić. Jak komuś zamydlimy oczy bogactwem dostępnym od ręki to wcześniej czy później ta osoba będzie miała do nas żal, prawdopodobnie poczuje się oszukana, bo przecież pieniądze miały lecieć z nieba, ona miała wprowadzić 3-5 osób a następne tak samo i już miała urosnąć sieć, która da je dochód pasywny do końca życia. Teraz dla mnie jak kogoś słyszę kto tak pokazuje biznes to wiem, że jeszcze dużo mu brakuje do tego aby działać kompetentnie w tym systemie marketingu. P.S. Na emocjach buduje się szybko ale też równie szybko ma się duże puste struktury zniechęconych osób – czy coś ci taki model już przypomina? Jak zbudujesz swój biznes na systemie odpowiednich działań, których trzeba się nauczyć aby osiągnąć zamierzone cele z pewnością twoi współpracownicy będą osiągali kolejne sukcesy dzięki opanowaniu umiejętności, które pozwolą poprzez uzyskanie 100% pewności osiągnąć 100% sukcesu. To akurat moje subiektywne podejście do tego tematu.

    • Armin, Styczeń 1, 2011, 6:27 pm

    Odpowiedz

    Hej wszystkim, z post Nowo Rocznymi życzeniami – róbcie co Wam w duszy gra, tego Wam z całego serca życzę
    Nie poddawajcie się urokowi pesymistów (szuru-buru, szuru-buru… to zaklęcie, które działa – sprawdźcie) i miejcie rzeczywisty – od rzeczywistości – stosunek do iluzjonistów. To bardzo rozsądne choć podobno racjonalista to zakamuflowany pesymista – z czym się zasadniczo zgadzam, jednak Moby Dicka na barki nie wezmę, prędzej mnie bydle pożre ;)))

    Hepi Nju Jeer’a

    • Georg Peter, Grudzień 28, 2010, 5:06 pm

    Odpowiedz

    …Witam . Szukam jakiegos dobrego tekstu na temat –kroslining– , po polsku to chyba nazywa sie –kroslajning– pozdrawiam

    • Georg Peter, Listopad 24, 2010, 5:58 am

    Odpowiedz

    • Georg Peter, Listopad 23, 2010, 9:42 pm

    Odpowiedz

    Witam..mam linka do pewnej internrtowej gazety ..jednak nie uda sie nie zauwazyc nazwy firmy…artykul bardzo ciekawy ale nie po polsku..czekam na zgode ( lub nie ) dodania tego linku pozdrawiam GPF Georg P .

  1. Odpowiedz

    Jedziemy na tym samym wózku jakim jest branża MLM. Jestem zwolennikiem wzajemnego wsparcia w tym temacie. Najważniejsze jest osiągnięcie pozytywnej opinii tego sposobu zarabiania pieniędzy. Sami do tego nie musimy się przekonywać. Odwrotnie do opinii polskiego społeczeństwa, które bazuje na opiniach z przeszłości. Wzajemny szacunek zaprocentuje zbudowaniem zaufania obserwatorów.

    • Georg Peter, Listopad 22, 2010, 7:54 pm

    Odpowiedz

    ….za reklame trzeba placic…to zdrowe podejscie,musze sie po prostu nauczyc polskiego rynku. pozdrawiam GP

      • admin, Listopad 22, 2010, 8:00 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Bardziej chodzi o to aby się z bloga nie zrobił arystoteles.pl gdzie tylko ludzie się rekrutują na potęgę i spamują ;)

    • Georg Peter, Listopad 22, 2010, 5:33 pm

    Odpowiedz

    Witam http://www.netcoo.info/content/view/1394/29/ oto link w ktorym kancelaria adwokacka znana ze sprawy MV stara sie wyjasnic w -sprawe zabieranie danych personalnych klientow przy przejsciu z jednego do innego biznesu.- Mala sensacja na rynku prasy .Szef Obtainer-onl. zrezygnowal ze stanowiska..Reszte nie mowie ,bo znowu tekst nie przejdzie..Ponoc swoja energie poswieca na biznes w hybryd-marketingu. Pozdrawiam Firma GPF G.P.

      • admin, Listopad 22, 2010, 6:05 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Tutaj dużo przechodzi :) nawet komentarze że, się nie znam kompletnie na MLM, ale zawsze lekka alergia jest przy reklamie swoich firm itd..;)

  2. Odpowiedz

    Podstawą MLM jest biznes i jego budowanie. Sama nazwa o tym mówi – Marketing Wielopoziomowy – na pierwszym miejscu – marketing. Bardzo często o tym się zapomina. Mam nadzieję,że nie jest to robione celowo przez liderów firm.
    W tego typie biznesu mamy dwie możliwości: jedna to budowanie sieci konsumentów i tworzenie obrotu towarowego – za to otrzymuje się pieniądze od firmy. Druga to bycie klubowiczem i dzięki temu otrzymuje się przywilej zakupu produktów w cenie hurtowej. Tyle i aż tyle.
    Później jest to tylko ciekawe historie – tych, którzy zarabiają i tych którzy zadowoleni są z produktów.

    • Georg Peter, Listopad 13, 2010, 10:12 am

    Odpowiedz

    …czy przelinkiwanie na zrodlo informacji to reklama?? to w takim razie podane zrodlo informacji o MV przed sadem powinno byc zatajone.. a poza tym mowie o sprzedazy produktow do np sklepow ,kioskow ,churtowni w celu dalszej sprzedazy. Widze ,ze ktos tu czyta po lebkach ..i czyba nie wychodzi poza swoje paradygmaty..pozdrawiam G.P.

    • Georg Peter, Listopad 13, 2010, 9:30 am

    Odpowiedz

    Witam . Zaczne tym razem od pytania , Czy znacie network,ktory przweiduje ,sprzedaz swoich produktow osobom majacym dzialalnosc gospodarcza , w celu ich dalszej sprzedazy..?? NIE.?? ..No to po kolei..16 sierpnia zaczela dzialanosc TA FIRMA , [edit admin tutaj zaczęła się reklama, a po reklamę zapraszamy do działu reklama na blogiu :) ]

      • admin, Listopad 13, 2010, 9:54 am
      • Autor

      Odpowiedz

      Dokładnie każdy network to przewiduje, a wręcz jest to podstawą umów dystrybutorskich.

    • Georg Peter, Listopad 12, 2010, 1:51 pm

    Odpowiedz

    Mam pomysl na nowy temat –Pieniadz w Networku robi sie „na ulicy”– i nie mam na mysli jakis ponizajacysh zajec . Co Wy na to??

    • Georg Peter, Listopad 12, 2010, 1:22 pm

    Odpowiedz

    …witam , poza tym w niemczech na temat MV dystrybutorzy wyrazaja opinie ,ze glupota bylo otwieranie Europy od finansowego karla,bo dostawa odowiazkowa to ok 150 € ,a kto ma w polsce tyle na boku..?? i to ma sie do tych firm ktorych abonament tyle kasztuje,co jest przyczyna wielkich „linii-nog” o 0-wym obrocie..a chyba nie chodzi o wylosowanie Twojego nr w Toto-Lotku. G.P.P

    • Georg Peter, Listopad 12, 2010, 12:43 pm

    Odpowiedz

    ..oczywiscie.. „Kanzlei „Schulenberg und Schenk“ auf ihrer Webseite mlmrecht.de: „Mit Beschluss vom 24.08.2010 (Az: 3-12 O 98/10) hat das Landgericht Frankfurt am Main elementare Teile des Vergütungsplans der MonaVie LLC verboten.“ „…zaczerpniete z magazynu http://www.obtainer-online.com/monavie_kontert_geruechte_um_marketingplan_3_885_DE.html pozdrawiam Firma G P F wlasciciel Georg Peter P.

    • Georg Peter, Listopad 12, 2010, 3:09 am

    Odpowiedz

    Witam .Tylnymi dzwiami do rozmowy o Amway wkradlo sie MonaVie..ale prosze sobie wyobrazic ta super firma (MV) ma problemy ze wzgledu na plan marketingowy…przed sadem .Pan A.Nowinski pisze o MV –moja firma– czy ktos komus cos wypral..mam na mysli mozg. Wracajac do Amway,kazdy diament wymysla sobie system..to dziala na Polakow,a tu w niemczech organizacja Pana Maxa S.to potega bo jak ich uplein Eva i Peter M-M. „odkryli” aby byly pieniadze z produktow,to musza plynac miedzy ludzi,W tych liniach plan pokazywany jest na 200 pv,niektorzy popowiadali mi o planach na 400 pv. Pozdrawiam Georg Peter

      • admin, Listopad 12, 2010, 9:10 am
      • Autor

      Odpowiedz

      Nie a bardzo ma te problemy, bowiem na prośbę o podanie nr sprawy i w jakim sądzie w niemczech ma MV sprawę, autor rewelacji do dzisiaj nic nie podał, więc jak dla mnie temat wyssana z palca.
      Może Pan ma dojście do nr sprawy, chętnie się tym tematem zajmę w redakcji Networkmagazynu.

    • Aleksander, Listopad 11, 2010, 12:29 pm

    Odpowiedz

    Głos rozsądku. Naprawdę są to uwagi warte wysłuchania i zastanowienia. Wszystko obraca się wokół pieniądza. Polskie firmy, we wszystkich branżach, lepiej by prosperowały, gdyby Polacy więcej kupowali. Polacy mało konsumują, bo mało zarabiają. Ta sprawa nie jest do przeskoczenia. Podobnie jest w MLM. Produkty są dosyć drogie, więc znajdują mało nabywców, a to prowadzi do mniejszych obrotów. Biznesplan Amway jest dobry, ale nie uwzględnia ograniczeń naszego małego i stosunkowo biednego przeciętnego konsumenta. Z drugiej strony nikomu nie można zabronić próbowania. Nie jest to głupotą. Kiedy czyta się życiorysy ludzi sukcesu, zawsze były to osobowości nieprzeciętne. Mieli wizję, motywację, a to powodowało upór w dążeniu do celu. Te wspomniane wizje to Amwayowskie marzenia. Motywacja, to podglądanie wielkich w tym biznesie, a upór to ciężka praca. Kto popróbował tego chleba, ten wie o czym mówię.
    Wszystkim chcącym rozpocząć własny biznes w MLM życzę szczęścia i spełnienia marzeń.

  3. Odpowiedz

    Piotrze zgadzam sie z twoja wypowiedzia. Miliardy w USA nie mają wplywu na obroty w Polsce ale sa wskazowka, ktora pomaga dokonac wyboru. Co dla mnie oznacza sukces w Ameryce mojej firmy. To samo co dla mojego kolegi, ktory otworzyl franczyzne w Polsce, oznaczal sukces firmy McDonalds za oceanem i na swiecie. Mozna bylo przy pewnych zalozeniach przewidziec sukces tej firmy w Polsce. Co jeszcze oznaczaą miliardy w Ameryce? Bezpieczenstwo i profesjonalizm. To oznacza, ze firma ma odpwiednio duży kapitał, by zrobić rzeczy na poziomie i że nie zniknie z rynku po 6 miesiącach, jak to się dzieje z niektórymi nowopowstałymi firmami. W przypadku mojej firmy nie ma znaczenia, ze robi obroty miliarda dolarow w ciagu roku. Co ma znaczenie, to ze osiagnela ten wynik szybciej niz jakakolwiek firma w historii branzy marketingu sieciowego, a to moze wskazywac na wiele rzeczy. Nie ma znaczenia ze moja firma jest na 14 miejscu pod wzgledem obrotu, Amway jest na drugim a Avon na pierwszym. Co ma znaczenie, to ze znalazla sie w czolowce po 5 latach a pozostali powyzej maja nie mniej niz 25 lat. Co to oznacza dla nowego adepta? Moze to oznaczac ze firma ma bardzo dobry produkt, moze tez oznaczac ze ma wyjatkowy plan wynagradzania. Jesli firma wyroznila sie w USA na tle 3000 zarejestrowanych firm w tak krotkim okresie czasu jakim jest 5 lat, zwieksza sie prawdopodobienstwo sukcesu w Polsce. Czy jest to gwaranacja sukcesu? Oczywiscie, ze nie! Ale sukces firmy na innych rynkach jest dobrym zwiastunem sukcesu w naszym kraju. Czy twoja firma nie wykorzystuje swojego sukcesu w Polsce podczas ekspansji na rynbek Ukrainy?

    • Romek, Sierpień 3, 2010, 5:54 pm

    Odpowiedz

    Witaj Piotrze.
    Nie widziałem Cię na żadnym filmiku takiego rozpalonego , fakt temat gorący.
    Zgadzam się z tobą całkowicie. Podniety zostawmy sobie na stosunki damsko męskie , a w biznesie róbmy to na chłodno i analitycznie. Oczywiście profesjonalnie.
    Pozdrawiam —– Romek G.

    • Wanda, Lipiec 26, 2010, 8:26 pm

    Odpowiedz

    W dalszym ciągu się z Tobą Piotrze nie zgadzam , ale niech Ci będzie .
    Pożyjemy zobaczymy .
    Pozdrawiam

    • Piotr Pakuła, Lipiec 21, 2010, 2:06 pm

    Odpowiedz

    Co do pieniędzy to jest taka śmieszna zależność, że ludzie młodzi myśląc o milionach tracą młodość i zdrowie, żeby je zarobić, potem jak są starzy to za te miliony chcą odkupić młodość i zdrowie.
    Ja traktuję pieniądze jak jednostki. I nie ważne ile jest zer, ważny jest sposób ich zarabiania.
    Sposób ten musi być zgodny z naturą człowieka. Nic na siłę, bo jak ktoś zarabia miliony, czyli przyznacie nie jest to naturalny poziom nerwów dla mózgu przeciętnego człowieka, to robi u siebie rewolucję, która pożera potem własne dzieci.
    Trzeba cholernie uważać na pieniądze – a pomocny w tym będzie spory dystans do samego siebie – to chyba pokora się nazywa ;)

    Pozdrawiam,
    Piotr

    • Wanda, Lipiec 21, 2010, 8:02 am

    Odpowiedz

    A wiesz Piotrze o tym że nie ma konieczności żadnych przedpłat ?, że możliwości zaistnienia w systemie jest kilka ?
    Powiedz mi czy byłeś chociaż na jednej , profesjonalnej prezentacji ?,
    odbywają się cyklicznie w : Katowicach , Wrocławiu , Krakowie , Łodzi , Warszawie , Bydgoszczy ,
    Kielcach , Radomiu , Rzeszowie .

      • admin, Lipiec 21, 2010, 8:43 am
      • Autor

      Odpowiedz

      Wandziu masz świętą rację!
      Nic nie trzeba wpłacać.
      Jednak aby otrzymać profity z firmy Pani prezes i OWU waszej firmy stwierdzają minimum 1350zł na bony albo 675zł zaliczki na zakupy.

      Czyli chcesz zarabiać = kasa na stół.

      szkoda się boksować, bo moja wiedza o firmie może być większa niż Ci się wydaje :) i cały czas śmiem twierdzić, że to normalny biznes a wy mi na siłę udowadniacie, że to najlepszy biznes.

    • Wanda, Lipiec 20, 2010, 8:16 am

    Odpowiedz

    O Lyoness Ewo ,
    i to ja Piotra rownież strofowałam i nadal twierdzę że jest niedoinformowny i nie ma pełnej wiedzy na temat projektu Lyoness.Jak juz pisalam na innym forum nie wymądrzajac się /mimo że jestem w systemie i odbyłam kilka profesjonalnych prezentacji/ daleko mi do pełnej wiedzy na ten temat , choć czuję juz o co tam biega . Wierzcie mi że to system unikatowy i że na poczatku swojej drogi . O jakim Ty produkcie mowisz Piotrze ? tu nie ma żadnego konkretnego produktu ,
    to międzynarodowa wspólnota zakupowa , a ideą Lyoness jest wykorzystanie powszechności zakupów/ kupowałeś i bedziesz z pewnością kupował masło , chleb , mleko , samochody/ ,
    a klienci współpracujący z Lyoness otrzymywać będą z tego tytułu profity w zależności od potrzeb i zangażowania . I to byloby na tyle .

      • admin, Lipiec 20, 2010, 8:40 am
      • Autor

      Odpowiedz

      Wandziu system jest od 2003 roku obejmuje 15 krajów zamieszkałych przez 200.000.000 ludzi
      przez ten czas firma zebrała niecały milion klientów.
      Świadczy to o potencjale i unikalności.
      Dla mnie to normalny biznes, nie pierwszy i nie ostatni.
      Niestety do momentu kiedy firmy te wymagają przedpłat opłat itd… będą w całej Europie zbierać mniej klientów niż program Orlen Vitay w Polsce, albo chociażby program rabatowy Payback.
      Co nie znaczy, że nie można tam zarobić pieniędzy, o czym na forum pisałem.
      Dlatego uważam to za normalny biznes a nie za hit taki żeby się ludziom kolana uginały z wrażenia.

    • Ewa, Lipiec 17, 2010, 12:26 pm

    Odpowiedz

    Tak z ciekawości zapytam. O jakim to biznesie jest mowa w końcowej cześci artykułu? Nie wiem, więc pytam:).
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Leszek, Lipiec 15, 2010, 8:14 pm

    Odpowiedz

    Witaj Piotrrze !
    Mam nadzieję, że nie jesteś miłośnikiem USA.
    Mnie stać, aby latać co tydzień do USA,
    ale nie złożę podania o wizę na pewno.
    Kryzys finansowy w USA wyrwał skromnym obywatelom
    USA te miliardy dolarów, które zostały wpompowane
    w banki, źle zarządzane !!!
    Dlaczego moja firma, tak jak bank nie dostaje
    od budżetu dofinansowania?
    Pozdrawiam serdecznie.
    Leszek

    • Łukasz, Lipiec 15, 2010, 2:18 pm

    Odpowiedz

    Bardzo trafne uwagi.
    Ludzie często opowiadają rzeczy które nijak przekładają się na realia naszego rynku.
    Trzeba jednak zwrócić uwagę, na to ,że elementy obrotu światowego firmy mogą mieć duże znaczenie.
    Są plany marketingowe które płacą określony procent z całego obrotu światowego firmy.
    Taki plan znam i z takowym pracuję.
    Znam ludzi którzy mają struktury konsumenckie na praktycznie jednym rynku, a ich dochody rosną dzięki rynkom na których nie mają ani jednego klienta i nigdy tam nie byli,,,
    Pozdrawiam

    • Janusz, Lipiec 15, 2010, 12:41 pm

    Odpowiedz

    Jak zwykle Piotrze celny strzał. Często ludzie ,,podniecają się” czymś, co dla Nich jest nieosiągalne lub nieistotne. Co Ci po ferrari, którym jeździ Becgham( nie wspominając o Viktorii)?!

    • Zofia, Lipiec 15, 2010, 11:23 am

    Odpowiedz

    Witam!
    Artykul i kaseta swietne.Tak wyglada niejedno spotkanie z hura optymzmem na wyrost.A po podpisaniu umowy klapki spadaja z oczu. Dzis szczegolnie w biznesie i nie tylko wskazany jest zdrowy rozsadek i swiadomosc tego gdzie zyjemy.Wielkie firmy nie zawsze sa najlepsze i jesli stac je na agresywna i chwytliwa reklame wcale takie byc nie musza. Lepiej chyba iw zyciu i w biznesie isc wolnie, ale uczciwie i z tymi ktorzy mysla podobnie czyli po polsku.
    Pozdrawiam.

  4. Odpowiedz

    Brawo Piotrze. Mam podobne refleksje. Przy tej okazji jeszcze pragnę zwrócić uwagę na parę różnic, które to, sprawiają, że świetny interes dla firmy to co innego niż TWÓJ ŚWIETNY interes. A widać to dopiero z pewnej perspektywy:
    – wielkie firmy mają cechy korporacyjne – co można pewnie bardziej zrozumieć będąc w mniejszej firmie z dużym potencjałem gdzie czujesz się „jak w domu przy jednym stole z właścicielami”
    -„świetne firmy” używają „świetnych sztuczek” np. podpierając się autorytetami „od czapy” np. w telewizji (ma to niewiele wspólnego z Twoim biznesem – zapewniam Cię – poza tym, że firmę to kosztowało!)
    – „najlepsze firmy” niekoniecznie płacą najlepiej
    Jeszcze parę rzeczy można wyliczyć… choć mają też parę zalet.

    • mariusz, Lipiec 14, 2010, 8:40 pm

    Odpowiedz

    A ja myślę Piotrze, że poprostu strzeliłeś sobie w stopę tym artykułem, osobiscie lubię Cię i lubię sprawdzać wiarygodność artykułów i danych, ale jakoś na stronie Akuna nie znalazłem danych dotyczących wielkości obrotu firmy, są co prawda jakieś słupki, które pokazują podwojenie obrotu, ale ja zadaję pytanie jakiego?
    Ponadto wszedłem na stronę Amwaya i firma rzeczywiście podaje, że robi ponad 8 mld $, ale globalnie, nie jest napisane, że to obrót w USA, więc pół artykułu z założenia do kosza .
    Bo jeżeli w równaniu matematycznym na początku zadania strzelimy bląd 2+2=5, to czy nie ciągnie się on do końca zadania?
    Filozofia i wizja firmy z pewnością mogła być stosowana przez wiele przedsiębiorstw, jest w niej dużo mądrości i głębii.
    A oto cytat z wizji firmy „Najbardziej cenimy sobie ludzi ambitnych, z inicjatywą, uczciwych i koleżeńskich”.
    Ambicje masz wielką, inicjatywę nie jeden mógłby Ci pozazdrościć, ale czy na spotkaniach liderów Network Magazynu nie chodziło oto, żeby podnieść poziom wody w całej branży i Polsce , bo wtedy wszystkie statki idą do góry, czy wolisz bitwy między sobą o już zdobyty rynek?
    Niewielka różnica robi Wielką różnicę.
    Na zakończenie jesteś super gość, masz ogromną wiedzę i jeszcze duże osiągnięcia przed Tobą, ale tylko Ten nie popełnia błędów Kto nic nie robi.
    Pozdrawiam mariusz

      • admin, Lipiec 15, 2010, 8:30 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Mariusz dane pobieram z KRS.
      Globalność to USA a potem długo nic ;)
      dokładnie jak Rosja to Moskwa a potem długo nic ;))
      Oczywiście możesz się totalnie nie zgadzać z moim zdaniem na ten temat!
      Przecież jakbym w 55% był nieomylny to bym poszedł na giełdę i zarobił miliardy hehe ;))

  5. Odpowiedz

    Tak ! „Być normalnym” – to jest sedno tego wpisu. Muzyka dla moich uszu jak widzę coraz większą normalność w polskim MLM. Dodałbym jeszcze – „i wszystko przepuszczać przez swój zdrowy rozsądek”. Zresztą, zachęcam takie podejście do sprawy na moich spotkaniach – „zanim podejmiesz decyzję, uruchom myślenie, tak żeby Twoja decyzja była coś warta”
    Widzę tylko 1 plus podniecania się „miliardem dolarów na Marsie” Otóż, jakby spojrzeć na UE jak na takie „Stany Zjednoczone Europy” to populacyjnie UE jest chyba troszkę nawet większa od USA. Firma MLM, która jest dużą korporacją, jest obecna na rynkach UE. Tak jak to zawsze podkreślał mój mentor Zbigniew Rek – Polacy są wszędzie i tylko kwestia dotarcia do nich. Za pomocą nowych technologii takich jak webinary i video konferencje, można zredukować koszty budowania na odległość do minimum. Podkreślam – zredukować, bo bez spotkań twarzą w twarz zbudować MLM się po prostu nie da. Polacy ! Wszystko z głową, a będzie dobrze.

    • Alina, Lipiec 14, 2010, 7:50 pm

    Odpowiedz

    Ja również uważam tą wypowiedz za wartościową jestem raczej realistką jak mój poprzednik i w bajki nie wierzę.Najlepiej wspólpracować z naszą firmą w Polsce.

    • Mariusz, Lipiec 14, 2010, 7:09 pm

    Odpowiedz

    Bardzo dobrze powiedziane Piotrze,sam osobiście już słyszałem takie bajki o zarobkach w USA i staje za twoimi słowami,jesteśmy w polsce i bądżmy realistami,pozdrawiam-Mariusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.