Kategorie

Kij w mrowisko, bomba atomowa w mlm tego nie czytałeś!

Dzisiaj odpalamy bombę atomową ;)
Styl życia czy produkt czy może biznes?

Zauważ, że ludzie na etacie najczęściej są na etacie bowiem nie chcą sami podejmować ryzyka związanego z działalnością gospodarczą….
Zauważ, że ludzie którzy mają swoją działalność gospodarczą mają swój biznes…
Więc jakie są szanse przekonania etatowa ca do BIZNESU ?
A jakie są szanse przekonania biznesmena do zmiany biznesu na TWÓJ biznes?

Biznes kojarzy się nam z brakiem czasu, problemami z płatnościami zusami itd… dlaczego mam zmieniać JEDEN biznes na DRUGI biznes?
Ktoś na etacie w 90% w ogóle nie ma zamiaru przecież robić biznesu….

A więc produkt!
O tak, sam Wajszczak dopiero co mówił, że produkt jest ważny produkt pierwszy a potem biznes!
O właśnie dostałem dzisiaj maila….

„Jedno i drugie, lecz punktem wyjściowym bez którego nie ma biznesu jest właśnie produkt. Ktoś kto sprzedaje coś do czego sam nie ma przekonania jest jak niewidomy za dnia.”

A wiecie dlaczego produkt jest ważny?
90% ludzi na świecie nie wie jak sprzedawać, nie umie sprzedawać i twierdzi, ŻE NIE NADAJE SIĘ DO SPRZEDAŻY!
5% ludzi na świecie to wyśmienici sprzedawcy
5% ludzi jest tak dorobione, że nie w głowie im biznesy ze mną czy Tobą tylko obracają miliardami albo robią w życiu co chcą ;)


Wiecie co my poszukujemy w klasycznym BIZNESOWYM lub PRODUKTOWYM podejściu do MLM ?
Właśnie te 5% wybitnych sprzedawców!


Nie wierzysz… a to dlaczego marzeniem większości networkerów to przekonanie jakiegoś TOP LIDERA z innego mlm do swojego mlm i przejęcie jego struktur?
A dlaczego tak dużo ludzi nie osiąga sukcesu w mlm skoro to takie proste?

A wiecie dlaczego tak ważne jest przekonanie do produktu… bowiem święcie przekonany do produktu człowiek jest zdolny do powiedzenia innym ludziom, że taki produkt jest i jest ok., a ile jest często wstydu przy tym, że a może ZAROBIĄ na przyjacielu… znacie to?
Przecież, ideą mlm jest zarabianie i uczciwe wynagrodzenie, więc co się dzieje, że tyle ludzi się wstydzi zarabiać ?
I co się dzieje jak taki konsument stwierdzi, że produkt jest ok…
Ano kusimy go… możesz mieć taniej… wystarczy, że polecisz go komuś a ja Ci w tym pomogę.
Idziemy razem na spotkania do jego znajomych, pomagamy mu sprzedać produkt, wracamy do domu, tłumaczymy mu, że zarobił kasę, i
Jeśli należy do 5% może wtedy podejmie decyzję o działaniu z Tobą, a jeśli NIE należy do 5% to…
TO zaczynamy go uczyć, robimy z niego sprzedawcę, uczymy prezentacji, uczymy umawiania przez Tel, uczymy robić listę itd….
Prawda?
A często ten człowiek nie chce tego robić bo podświadomie boi się porazki, boi się słowa NIE i boi się sprzedawać bo się do tego nie nadaje!
No i po paru miesiącach taki człowiek ucieka na nasz widok, mlm staje się dla niego udręką i tyle go widzieli… znacie to ?
Założę się, że znacie to :)

A teraz bomba atomowa, a wiecie, że produkt w ogóle nie ma znaczenia!


Produkt kompletnie nie jest ważny….
Szok prawda?

Kochany czytelniku… INTERESUJĄ CIĘ DODATKOWE PIENIĄDZE ?
Kogo nie interesują?

Więc pytam raz jeszcze interesują Cię dodatkowe pieniądze?
Jak Ci pokażę, jak w prosty sposób można zarobić dodatkowe pieniądze bez ryzyka i NIC NIE TRZEBA SPRZEDAWAĆ
To na ile będziesz zainteresowany???

A znasz kogoś kogo interesują dodatkowe pieniądze?

I jak odkryjesz EUREKĘ, ŻE MOŻESZ ZAROBIĆ NIEZŁĄ KASĘ BEZ WYSIŁKU
To proszę Cię odpowiedz mi szczerze, będzie Cię interesować to czy to będzie opierać się na perfumie, alveo, ubezpieczeniu czy kolagenie czy chemii gospodarczej?
CZY MOŻE BĘDZIE CIĘ INTERESOWAĆ TO JAK TĄ KASĘ ZAROBIĆ?

Widzicie, wiele lat temu dziesiątki tysięcy ludzi wtapiało majątki w piramidy finansowe, ba do dzisiaj wtapiają majątki, myślicie, że ich interesował wygląd papierka zwanego certyfikatem uczestnictwa?
Czy interesowało ich to czy certyfikat jest formatu A4 czy działa czy nie działa czy można go zginać itd… NIE NIE NIE ich interesowało jedynie to jak mogą zmienić styl życia, jak mogą przestać łazić do znienawidzonej roboty, czy znienawidzonej firmy, jak można mieć więcej czasu jak być milionerem itd… TYLKO TYLE ICH INTERESOWAŁO!!!

I ręczę wam, że tylko tyle każdego interesuje kiedy podejmuje współpracę z mlm……….. interesuje was SPEŁNIENIE WASZYCH PRAGNIEŃ I MARZEŃ!
I widzicie w tym co robicie drogę do realizacji tego!
Czy ja nie mam racji?

A więc działacie w uczciwej firmie, macie dobry produkt i możecie pokazać ludziom jak mogą zmienić styl życia!
Uczciwie bez ryzyka gdzie dostają fizyczny produkt który mogą zużyć a firma od której kupują taki produkt ma uczciwe zamiary!

Więc pamiętajcie, że jedyna siła która zmusi każdego do ruszenia się z miejsca to nadzieja na zmianę stylu życia!
To jest tak potężna siła, że porywa każdego kto jest nieszczęśliwy ze swojej sytuacji.
Jeśli pokażecie, że można zmienić styl życia to wtedy każdy się nad tym zastanowi!
To jest potężna siła która motywuje te 90% ludzi na świecie!

I jak przekuć tą motywację na pieniądze?
Oczywiście musicie mieć system, system który wyręczy was w sprzedawaniu i w motywowaniu.
Bowiem jeśli zapalicie te 90% ludzi do działania i pokażecie im, że to jest ciężkie, że sprzedajemy uczymy się i łazimy po domach przez tydzień co tydzień
to oni natychmiast ostygną i przestaną chcieć bo zobaczą, że jest to ciężkie do zrobienia.

Ale jeśli będziecie mieli system, przykładowo oparty na nowoczesnych mediach który was wyręczy to wtedy okaże się to łatwe!
Co powiesz jak od jutra jedynym Twoim zadaniem będzie
Zapytać…
Interesują Cię dodatkowe pieniądze?
Jak usłyszysz TAK
To pożyczyć 10minutowy film i umówić się na Tel !!!
I NIC NIE MÓWIĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
NIC
A
NIC nie mówić !
Nie mówić bo każde słowo które wypowiecie będzie kodować w podświadomości człowieka z którym rozmawiacie jeden sygnał, muszę się uczyć … ja tak nie umiem gadać jak ON
On się nada a ja nie ;)

Więc TYLKO pożyczacie płytę z filmem, a na filmie np. polski milioner akunowy opowie jak można zmienić styl życia i nie trzeba nic sprzedawać.
Po co Ty masz przekonywać opowiadać o zarobkach itd.. szczególnie jak TY jeszcze nie zarabiasz dużo jak mogą to zrobić ludzie za CIEBIE!

Następnie dzwonisz i pytasz na ile Cię to interesuje?
Dowiesz się
TAK
NIE

Zobacz jakie to piękne… nie musisz iść/jechać na spotkanie żeby się dowiedzieć czy ktoś chce zarabiać z Toba czy nie
Trwa to 5 minut!

A jak ktoś chce to go zapraszasz do domu w piątek na 19tą na 15minut żeby się dowiedział więcej
I NIC NIE MÓWISZ!!!!

W piątek robisz kawę np. 5 ludziom KTÓRZY SAMI DO CIEBIE PRZYSZLI!
Rozumiesz siłę stylu życia, to ONI pukają do CIEBIE a nie TY się prosisz ICH !

Na spotkaniu odpalasz film który tłumaczy dokładnie jak budować dodatkowe zarobki i tyle, nic nie musisz się uczyć bo narzędzia pracują za Ciebie!
Na spotkaniu jeśli są jeszcze jakieś pytania dzwonisz do sponsora.
Na spotkaniu pytasz kto z nich staruje z Tobą i ile inwestuje w ten biznes!
Na spotkaniu dajesz każdemu startującemu 5 filmów i prosisz aby w ciągu 72godzin pożyczyli te filmy znajomym tak samo jak to zrobiłeś TY.
Na spotkaniu dajesz adres www lub film o produkcie i tyle, każdy ma zacząć używać produktu i tyle 
Na spotkaniu jak ktoś mnie pyta czy alveo to czy tamto to ja go odsyłam do www albo lekarza akuny !!!

A wiecie dlaczego nie błyszczę wiedzą pomimo, że mam ją taką jak niejeden lekarz?
Bo każde moje fachowa słowo zabija nowego człowieka bo w jego podświadomości koduje się jedna rzecz… Jezu jak on super gada, kiedy ja się tego nauczę ja tak nie umiem on się nadaje a ja nie.

A jeśli nowy człowiek zobaczy, że może zmienić swoje życie a jedyne co trzeba zrobić to 2h tygodniowo pożyczać płyty i 1h tygodniowo wypić kawę z zainteresowanym i może 30min tygodniowo poświęcić na telekonferencję aby podnieść swoje kompetencje…. I NIC NIE TRZEBA SPRZEDAWAĆ, i ludzie nie mówią na spotkaniu NIE a do tego sami przychodzą … to te 90% ludzi którzy nie umieją sprzedawać i się do tego nie nadają UWIERZY, ŻE MOŻNA TO ZROBIĆ!

A na koniec ważna wiadomość, pamiętajcie aby robić mlm styl życia potrzebny jest system, bez niego to wam nie wyjdzie bo nie będziecie spójni!
Może kochany czytelniku warto abyś go zrobił, a jak nie to rozejrzyj się kto go ma, sami pracowaliśmy miesiącami nad takim systemem w Akunie, ale efekty są szokujące, ba nawet starzy liderzy którzy przestali z nami działać bo nie nadawali się do sprzedawania nagle stają się aktywni bo nic nie muszą sprzedawać a Pani Jadzia sprzątaczka która zna setki ludzi wreszcie uwierzyła, że jej to wyjdzie bo nie musi się już uczyć o kosmkach jelitowych i o wpływie polifenolokwasów na enzymy wątrobowe regulujące wydzielanie trójglicerydów w stanach patogenzy dusznicy bolesnej!
Opłaciło się siedzieć miesiącami nad tym systemem, z podziękowaniem dla Grzegorza Kamińskiego który rozłożył na czynniki pierwsze Failę i był mózgiem projektu, a także z podziękowaniem dla Akuny
Za wprowadzenie nowoczesnych narzędzi dzięki czemu sponsorowanie bez wychodzenia z domu stało się faktem.

Przepraszam za przydługi art. I za wynurzenia osobiste na końcu, jednak jestem pod głębokim wrażeniem tego co się dzieje w wyniku „stylu życia” i emocji ludzi którzy poznają ten system.

P.S. Oczywiście klasyczne systemy są skuteczne, system sprzedażowy czy biznesowy doprowadził do sukcesu wielu ludzi, jeśli jesteś wystarczająco wytrwały znajdziesz te parę osób z 5% urodzonych sprzedawców lub wyszkolisz kogoś takiego, jednak jest to system długotrwały i ciężki, zdecydowanie wolniejszy niż styl życia.

Chcesz otrzymywać więcej dobrych informacji prosto na maila…. zapisz się!
Imię:(bez polskich liter)
Email:

Podoba się post… zostaw komentarz!
Nie podoba się post… też zostaw komentarz! :)

    • Andrzej, Październik 23, 2011, 8:14 pm

    Odpowiedz

    Witam.
    Jedni piszą o produktach inni o technikach, a nikt nie pisze o tym, co w jego życiu zmienił biznes MLM.
    Przecież wszyscy, którzy przez dłuższy czas są w kręgu MLM , uczestniczą w warsztatach, czytają książki, obcują z tymi, których cenią i poważają za wiedzę i osobowość, krótko mówiąc zmieniają się na lepsze. Stają się lepszymi ojcami/matkami/, partnerami, ludźmi i to zauważa otoczenie.
    Wyróżniają się w pracy i w domu i właśnie o to chodzi, aby nie być zaślepionym, nawiedzonym MLM-owcem, lecz świadomym tego co się w ręku posiada biznesmenem i normalnym człowiekiem.
    Często na pytanie – co masz z tego biznesu? – odpowiadam, wszystko, co w życiu osiągnąłem – swój serwis samochodowy, własnościowe mieszkanie, dużą działkę poza miastem – dzięki zmianie sposobu myślenia a co za tym idzie sposobu działania. I to jest moja odpowiedź na dzisiejszą dyskusję co jest ważniejsze, produkt czy styl życia.
    Pozdrowienia dla wszystkich MLM-owców.

  1. Odpowiedz

    Fajny artykuł o systemach pracy MV via Piotr M.
    O wiele bardziej przekonujące są filmy Piotra M na You Tube.

    Przykład na czerwono z milionerami piramidowymi działa anty reklamowo.
    Każdy wie jak takie bezsensowne i bezpodstawne działanie się kończy.

    Tak samo skończy się ten rewelacyjny system!!!
    Po fali euforii i nagłośnienia świat mlm wróci do normy i będzie pracował normalnym trybem.

    Powodzenia Piotrze w tej drodze na skróty.

    • henio, Marzec 16, 2011, 10:25 am

    Odpowiedz

    Jak to w zyciu prawda lezy po srodku.Zarowno Pani Ela ma racje i Pan Piotr takze. Ja sie na mlm nie znam, troszke na psychologii. pozdrawiam

    • Marek, Marzec 1, 2011, 4:23 pm

    Odpowiedz

    Wiecie co, przeczytałem tylko kilka postów i uważam, że dyskusja jest bezcelowa.
    To tak jakby dyskutować o roślinach i udowadniać jakie czynniki są najlepsze do ich utrzymania i rozwoju.
    Jeden krzyczy: WODA WODA!
    Drugi mówi: NIE – SŁOŃCE!
    Trzeci: NIC NIE JEST TAK WAŻNE JAK NAWOŻENIE!!!

    Sami sobie odpowiedzcie co jest najważniejsze wprowadźcie to w życie i odcinajcie kupony.
    Jak znajdziecie podobne rośliny, to stosuje odpowiednią recepturę.

    Ja to zawsze odczytuję wprost, np.: Piotrze wynalazłeś nowy nawóz, to go mogę wypróbować, ale żeby tyle na ten temat gadać, to trzeba mieć za dużo czasu…

    Ot i cała filozofia. Nie ma o czym dyskutować….

    • Marcin, Wrzesień 21, 2010, 10:25 am

    Odpowiedz

    Powiem krotko i na temat: artykuł i treść zawarta w nim po prostu napełnia mnie taka mocą do działania ze aż trudno to określić wielkie dzięki Piotrze bo dzięki takim ludzia jak ty jest coraz więcej ludzi takich jak Ja.
    pozdrawiam:)

    • Michał, Wrzesień 3, 2010, 6:22 pm

    Odpowiedz

    Witam,

    Wydaje mi się, że można spróbować na pewnej grupie ludzi użyc systemu zwanego „styl życia” i porównać efekty z systemu stosowanym do tej pory..( u mnie jest to startegia Failowska). Dzieki Ci dobry człowieku za szereg cennych informacji!!

    Z partyjnymi pozdrowieniami,

    Wojt

    • Waldek, Maj 1, 2010, 10:46 am

    Odpowiedz

    Witam. Pierwszy raz wpisuję się tu na forum Piotra (czy Pana Piotra, czy Pana Wajszczaka – niepotrzebne skreślić* – a może Piotrka? :) ) . Nie wiem jak długo jeszcze by trwało moje nicniewpisywanie, a moze przeszło by w niewpisywaniebomisieniechcianie ale trochę mi się krew wzburzyła jak przeczytałem przepychankę Piotra z Elą Iwoną. Nie jestem akurat z Akuny, może byłbym, ale jak Akuna do mnie pukała, ja byłem w szytowym okresie alergii na MLM, a może osoba która wtedy do mnie zapukała nie przedstawiła mi w odpowiedni sposób „lekarstwa” na moją alergię. Tak naprawdę to osób było kilka z różnymi MLMami i dopiero ………………. ale przemilczmy fakt kto z czym mnie „wyleczył” z alergii. Apropos to czuję się bardzo dobrze a alergia zamieniła się w wielkie dzięki za wiadomości które uzyskałem współpracując z pewną firmą MLM , współpraca z którą wlaśnie spowodowała tą alergię. Ale jestem jedną z tych niewielu osób która wie, że nie firma czy ludzie współpracujący z nią spowodowali tą alergię tylko JA, JA sam – zdaję sobie doskonale sprawę, że jeśli współpracując z daną firmą (która jest nadal i czuje się dobrze) wiele osób uzyskało niezależność finansową, wiele osób dorabia sobie niezłe pieniądze do swojej pensji, wiele osób mimo że nie zarabia nic, kupuje sobie produkty w tej firmie, to chyba nie z firmą , czy z linią sponsorowania jest coś nie tak, tylko ze mną, prawda? Dlatego jestem po stronie Piotra, bo z MLMem jestem za pan brat od kilkunastu lat i widzę gdzie jest przyczyna braku efektów. Szukanie winnych „w innych” to chyba nasze takie polskie „bagienko”. Widać to nie tylko w MLMie ale także na wielu forach, szczególnie jeśłi chodzi własnie o pieniądze. Wiele osób (głownie etatowców) za winnych swoich życiowych porażek uważa rząd, polityków, pracodawców, miasta w których żyją, rodzinę, teściową itp itd, jakby nie wiedzieli że to ONI kreują SWOJE życie. Przecież w Polsce są ludzie średnio bogaci i bardzo bogaci i żyją w tym kraju, są ludzie mniej lub bardziej szczęśliwi żyjący właśnie w tym kraju. To co ich różni od tych narzekaczy to sposób myślenia i kreowania swojej rzeczywistości (wow, sam nie wiedziałem że potrafię takie sformuowania wymyśleć hehe:)). Dlatego też ja wiem, że mój sukces w MLMie zależy wyłącznie ode mnie, a linia sponsorowania czy kokolwiek inny służą pomocą i poradą, jeśli będę otwarty na przyjęcie tego od nich. Dlatego trochę się dziwię Eli Iwonie, że w ogóle zaczęła upubliczniać swoje żale wobec Piotra, tak jakby on trzymając ją na „muszce” KBKsa KAZAŁ jej coś robić. Piotr, zmusiłeś Elę do czegoś jakimiś groźbami?
    To że nie warto zmuszać „zwłoki” do reanimacji uczą nie tylko w Akunie, ale w wielu innych firmach – przecież wiadomo że nie będę nikogo zmuszał do tego, żeby zarabiał czy kupował jak on nie chce i się broni od tego rękoma i nogami – jest na to rada „Jaka jest recepta na złego downline’a? Zasponsoruj nowego”
    Co do tematu – ja akurat jestem zwolennikiem podejścia „finansowego” i bardzo się wkurzałem, kiedy mój sponsor działał od początku „produktowo” bo nie tak szybko jak ja wyleczył się z w.w. alergii. Tylko że ja pamiętałęm maksymę z poprzedniego MLMu, która wbiła mi się głęboko w mózg i prowadzi przez całe moje MLMowe życie – „decyzja – niezależnie od tego co zrobią moi upline, niezależnie od tego co zrobią moi downline, ja będę ………………………. (i tu wpisz swój wymarzony poziom MLMu w którym jesteś)” – Zawsze znajdą się ludzie (nawet wśród crossów), którzy odnieśli sukces i Ci pomogą . W sumie dzięki działaniom produktowym mamy sporo materiałów, wiedzy książkowej i praktycznej na temat naszych produktów, ale ja nadal jestem za stroną biznesową (tak apropos sponsor dawno zmienił „orientację” na „biznesową” i osiągnął teraz najwyższy poziom w Polsce). Jest jednak u nas sporo osób które działają nadal stroną produktową i osiągają sukcesy, choć jest to strona bardziej pracochłonna. I tyle na razie bo się zlekka za dużo rozpisałem i chyba jest to najdłuższy post w tym temacie:) Ale taka już gaduła jestem – cieżko mi zacząć, ale jak już startnę to hamulce przestają działać:)

    • Jacek, Kwiecień 17, 2010, 2:39 pm

    Odpowiedz

    Osobiste przepychanki na forum, jakby nie patrzeć, publicznym, wzbudzają niesmak.
    Sugestia do autora strony: może przestać ośmieszać się używaniem dziwnego tworu „odkryć eurekę”?

      • admin, Kwiecień 17, 2010, 2:46 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      A ja lubię dziwny twór odkryć eurekę :)

    • Sylwia, Marzec 3, 2010, 2:56 pm

    Odpowiedz

    Przeczytałam prawie wszystkie komentarze i…. zrobiło mi się niesmacznie po przepychance Pani Ela- Pan Piotr. Fuj!!!
    A co do tematu. Jestem osobą ewidentnie zniechęconą do MLM , choć widzę i czuję korzyści z niego płynące. Zniechęciłam się bo jestem osobą mało odporną na słowo „nie” a po drugie- i tak na prawdę ważniejsze, przez moich sponsorów, według których wszystko robiłam źle. Podejście „Styl życia” jest ciekawe, ale nie dla każdego. Tak jak nie dla każdego jest podejście „Biznes” i „Produkt”.
    Każdy z nas jest indywidualnością (żeby nie powiedzieć indywiduum) i każdy potrzebuje swojej ścieżki tworzenia MLM. Najważniejsze jest abyśmy byli elastyczni i otwarci na nowe trendy, nowe pomysły. To fizycy kwantowi powiedzieli że „jedyną stałą we wszechświecie jest ciągła zmiana”. Zmieniajmy się w zależności od okoliczności i ludzi na swojej drodze. Dla mnie jeżeli kiedykolwiek wrócę będzie to droga produktowa, ale bez tego niezrozumiałego dla „szaraczków” nazewnictwa. Obecnie jestem konsumentem suplementów. Wypróbowałam na swoim organizmie różne i wybieram…. to słodka tajemnica, nie na forum. Pozdrawiam Wszystkich życząc więcej elastyczności, zrozumienia i WYTRWAŁOŚCI ( bo tego też mi zabrakło)

    • PolSam, Marzec 1, 2010, 1:46 pm

    Odpowiedz

    Gorącą i to bardzo! :)))
    To prawda jak ciężko się zmieniamy, jeżeli już jesteśmy do czegoś przyzwyczajeni od lat…
    Cóż, to tylko potwierdza powiedzenie: „Świat z okienka „Ferrari” wygląda zupełnie inaczej, niż z pozycji stojącego na przystanku tramwajowym”
    W końcu to jest tylko wybór, a tak wiele osób nie chce nic zmieniać… i wychodzimy z powrotem na tę 5% ludzi, którzy w ogóle czegoś w tym życiu chcą… niestety :)))

  2. Odpowiedz

    No no, widzę że gorąco tu bywa. Spostrzeżenie oczywiste: aktywność budzi emocje. Osobiście żałuję, że zwykle złe. Te asy w rękawach przypominają mi jako żywo czarną teczkę pana X. Zgrane, niepoważne i … Zachęcam do stosowania starej prawdy:
    żeby zbudować własne, nie musisz bużyć cudzego.
    Ps. Filmik fajny. Nie jestem znawcą technik, raczej pasjonatem stylu życia, jaki daje MLM, więc jest to spójne ze mną. Gratuluję aktywności. To jest ogromna robota, często postrzegana jako nic nie robienie.

  3. Odpowiedz

    Brawo

  4. Odpowiedz

    Jest takie swietne powiedzenie Piotr : jak sie nie da ich pokonac …to trzeba sie do nich przylaczyc …
    Kopiowanie niestety tylko doprowadzi do zamieszania..ktore moze byc bardzo negatywne w wynikach dla twojego przedsiewziecia ….(pod jakim nickem wchodzisz na nasze szkolenia???)
    Mysle ze brakuje Ci zrozumienia tak do konca …
    ale cieszy mnie fatk ze w sumie dochodzisz do wnioskow ktore od paru lat ucze a w Polsce tak trudne (nie dla wszystkich) wydaje sie to do zrozumienia
    pozdrawiam

    chris

      • admin, Luty 15, 2010, 1:53 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Nigdy nie byłem :)
      serio, no a co tu kopiować, przeryliśmy Failę i nam wyszło co potrzeba żeby w Akunie to wyszło ;)

    • Tomek, Luty 15, 2010, 5:59 am

    Odpowiedz

    Bardzo dobre podejście, chociaż produktowe też jest dobre, przekonany do produktu człowiek często nadrabia brak umiejętności sprzedaży swoim przekonaniem do produktu ;)
    Idzie w świat i jeśli znajomi mają do niego pełne zaufanie i jest poważnie przez nich traktowany to kupują.
    Jak się przekonają to robią to samo, może i to wolniejsze, ale nawet jak zrezygnują z biznesu to cały czas używają produktów firmy, siłą prosumenta jest nie do przecenienia!

    • Irek, Luty 14, 2010, 11:51 pm

    Odpowiedz

    Pani Elu czy to aby nie dziwne, ze kktos inny nie stanal na wysokosci zadania w zarabianiu Pani pieniedzy?
    Ja swojego sponsora mam za granica i go niegdy na oczy nie widzialem, i nie przeszkodzilo mi to robic ten biznes bo moje wynagrodzenie to moja sprawa a nie kogo innego.

    pozdrawiam i sukcesow zycze.

    a film ciekawy chciaz eureki nie odkryl bo Faila o tym pisał lata temu, ja zawsze mowie, szukajmy ludzi do biznesu tylko ciekawe czy na plycie ma byc film o biznesie i produkcie czy sam biznes?

    • Ela, Luty 14, 2010, 10:40 pm

    Odpowiedz

    No Piotrusiu, to się uśmiałam teraz, najpierw mi mówisz, że nie jestem nierobem a potem piszesz, że nie chciałam ruszyć swoich „czterech literek”. No to dobre, to się nazywa spójność myślenia. Otuż Piotrusiu, mi się chciało ruszyć cztery literki, bo sam wiesz jaka jest prawda, ale to Ty nie stanąłeś na wysokości zadania. Jeśli chodzi o to czy potrzebowałam niańki, czy nie, to czy uważasz, że jeśli byłabym tego typu osobą to czy osiągnęłabym tylew mojej Firmie. Sam byłeś pełen podziwu dla moich zdolności menazerskich. Ale to już nieistotne, bo nie jestem już na etapie analizowania, czy to co Piotruś mówił do mnie to prawda, czy może kolejna metoda złamania psychiki człowieka. Ty wiesz jaka ja jestem ja wiem jaki Ty jesteś i poprzestańmy na tym, Jesteś dobry w pisaniu tak jak i ja i tak moglibyśmy się bujać jeszcze pare tygodni. Jedno jest pewne napisałeś, że butelki można oddać co niniejszym uczynię i będę się przyglądać czasem Twoim poczynaniom jak znajdę na to troszkę czasu.
    P.S. Focha Piotrusiu to puszczają dzieci w piaskownicy, a jak sam zaznaczyłeś na początku dzieckiem nie jestem. Sama świata nie uratuję ani nie zbawię, co ma być to będzie. Życzę powodzenia jak każdemu człowiekowi i do dzieła.

      • admin, Luty 14, 2010, 11:01 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      No masz świętą rację, nie sprzedałem za Ciebie te 50 butelek, ustawa o której mi mówiłaś przed zakupem cały czas obowiązuje ( pamiętasz 90% wartości firma zwraca w ciągu pół roku od zakupu)
      zostaw sobie tylko zapas na to co pijesz sama bo po rozwiązaniu umowy szkoda kupować po 210zł swoje alveo jak się je kupiło po 113,75zł

      To co pisałem o 4 literach dotyczy akuny, i do dzisiaj jestem pod wrażeniem waszej firmy i tego co zbudowaliście, a gajorek który mi poleciłaś sprawuje się wyśmienicie :), ręczę Ci, że gdybys podeszła z taką determinacją do Akuny ( 6 spotkań CO tydzień, minimum) jak do waszej hurtowni to byś dawno mnie przegoniła w Akunie.

      Pozdrowienia!

    • Ela, Luty 14, 2010, 9:21 pm

    Odpowiedz

    No to się Piotrusiu doigrałeś, mówiłam nie naciskaj mnie i nie przeciągaj struny, ale skoro mi troszkę podnosłeś ciśnienie mówiąc nieprawdę jakim to jestes wspaniałym uplinerem, to uchylę rąbka tajemnicy tym co jeszcze nie wiedzą skąd te 12.500 punktów na twoim koncie się znajduję. ale o tym później. Na dzień dzisiejszy chciałabym Cię poinformować, że w bardzo bliskim czasie oddam ten starter odpowiedniej chyba znanej ci osobie, który kupiłam na własne życzenie, nie wiedząc, że w ówczesnym czasie zastosowałeś u mnie metodę presingu sprzedażowego, którego etyczny sponsor nie powinnien używać.
    No witam Panią Agnieszkę a może inaczej witam cię Kasiu. Dawno nie rozmawiałyśmy ty moja górna linio. Dziw mnie bierze, że to ty mówisz o niance, skoro sama jak widzę do tej pory niańczysz Piotra wstawiając się za niego w Postach. No ale skoro już kobieta musi bronić mężczyzny to znaczy, że świat staje już na głowie.
    Jak niewłaściwie zauważyłaś nie oczerniam samej firmy Akuna. Jak dokładnie przeczytałabyś o czym napisałam to doczytałabyś, że życzę Piotrusiowi, aby znalazł się w tych 5% ludzi którzy są na górze i w sposób etyczny starają się rozwijać MLM osiągając w tej dziedzinie nie małe sukcesy. Przy okazji pozdrawiam cię Grzesiu (Kamiński) i życzę dalszych sukcesów, jesteś bardzo mocnym filarem tej firmy i mam nadzieję, że w niej wytrwasz, ponieważ to Ty przyczyniasz się do tego, że Firma Akuna rozwija się dalej. Spotkanie z Tobą wywarło na mnie duże wrażenie i cieszę się, że miałam sposobność Cię poznać.
    Na tym poprzestanę dzisiaj, ponieważ nie chciałabym ujawniać wszystkich moich asów w rękawie. Ty już Piotrusiu pozbyłeś się wszystkich nazywając mnie głupim i leniwym nierobem, teraz moja kolej, pozdrawiam
    P.S. AAAAAA zapomniałam wspomnieć skąd się wzięły te Piotrusia punkty na koncie. Dla niezoorientowanych są to butelki, które Piotruś co miesiąc musi kupować, ponieważ włączył do firmy połowę jak i nie więcej swojej rodziny, a ze względu na to, że oni są nieaktywni, musi kupować butelki za nich, aby odebrać upragnioną premię. Kąp się dalej Piotrusiu w ALveo, napewno wyjdzie Ci to na zdrowie, bo jest to dobry produkt jak by nie patrzeć, a ja będę to z ukrycia obserwować.

      • admin, Luty 14, 2010, 9:59 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      No widzisz Elu czyli Iwonko, doszliśmy do moich zarobków :)
      Co miesiąc wg Ciebie muszę sobie kupić 360szt. x za 126zł alveo czyli 45360zł co miesiąc i się w nim kąpię :) no rewelacja
      iście niesamowity pomysł to dopiero trzeba mieć zarobki żeby taki gest co miesiąc mieć.

      Iwona dorosła jesteś, prowadziliśmy rozmowy, byłaś w Akunie, byłaś z mężem na obiedzie z Kamińskim, po czym przyjechałem z Agnieszką i spytałem od ilu butelek chcesz zacząć…
      nie wiem gdzie Ty masz w tym presing, tym bardziej, że masz dużą firmę i głowę na karku.
      Chciałaś zarabiać duża kasę.
      Wielu którzy ruszyli swoje 4 literki wpuścili w rynek swoje 60 butelek i się cieszyło zarobionymi pieniędzmi.
      Wiesz i tu jest problem nie zrobiłaś roboty o której i wiedziałaś, że jest do zrobienia i co ja Ci poradzę
      Nie nazwałem Cię głupim leniwym nierobem, jesteś pracowita, siedzisz od rana do wieczora w swojej hurtowni więc jak można nazwać Ciebie nierobem?
      A prawda jak wiesz jest prozaiczna… JAK SOBIE POCHODZISZ a Akunie tak masz i tego nie przeskoczysz.

      Jak Ci się moja gęba nie podoba to zadzwoń do Grzegorza, on Ci pomoże, tylko musisz wiedzieć jedno on nie niańczy ludzi
      jak nie zrobisz w ciągu miesiąca co najmniej 30-40 spotkań albo nie rozdasz w nowym systemie co najmniej 30-40 płyt to Cię poprosi abyś mu głowy nie zawracała :)

      Kasia Iwonko to noga z netu więc się nigdzie nie wypowiada, no cóż widzę, że nie możesz przeboleć, że tak jak Ci mówiliśmy poszliśmy dalej bo robimy biznes i dlatego dawno Twoja uplinerka nie dzwoniła bo jak Ci nie po drodze z Akuną to nikt Ci nie będzie na siłę na nic namawiać.
      No i to pewnie jest największy problem no nie, okazało się, ze jak Iwonka przestała robić cokolwiek w kierunku rozwoju swojego biznesu w Akunie, to po paru telefonach z ofertami pomocy, nikt nie zapłakał tylko dalej robił swoje, a wystarczyło zadzwonić, do jak nas nie lubisz Grzegorza którego cenisz i powiedzieć z czym problem i by było po problemie zamiast trzymać żółć w sobie od prawie roku i wylewać ją na moim blogu :)

    • Agnieszka, Luty 14, 2010, 6:23 pm

    Odpowiedz

    Pani Elu, tak sobie czasami zaglądam na bloga Pana Piotra, czasami się z nim nie zgadzam.
    Uważam, że system który mamy (a jestem w innej strukturze) pij poczuj przekaż jest super.
    Jednak jestem zniesmaczona tym jak sobie ludzie wypisują bzdury na forach i aż się dziwię, że Pan piotr tego nie moderuje ( co o nim świadczy tylko bardzo dobrze ).
    Pani Elu niedawno osobiście piłam kawę z Panem Piotrem na zajęciach Akuna Leadership Academy, są to zajęcia na które firma zaprasza TYLKO topowych managerów którzy robią miesięczny obrót minimum 12.500 punktów, czyli nasz nic nie sprzedający biedny Pan Piotr musi co najmniej miesięcznie mieć z grupą obrót 360 butelek czego Pani życzę serdecznie.

    Nadmienię, że sama mam często takie sytuacje z własnymi dystrybutorami, proszę Pani, prawda jest jedna każdy włącznie z Panią jest dorosły i podejmuje świadome decyzje biznesowe, zapewne pan piotr faktycznie tak jak pisał zabrał Panią do firmy, widziała Pani firmę zarząd i Kamińskiego, jeśli dla kogoś zarobienie 1,5mln złotych w 2 lata bez wielkiej inwestycji finansowej to brak sukcesu to proszę sobie głowy nie zawracać jakąś Akuną pić alveo na zdrowie i robić swoje wielomilionowe biznesy!
    Kolejny upline zarobił 6mln t 6 lat Pan Wawrzeńczyk, czego Akuna nie kryje, a kolejny Pani upline
    Pan Gabryniewski co miesiąc odbiera duży procent z tych 50mln rocznie które Akuna przeznacza na prowizje.
    To, że Pani nie wyszło nie oznacza, że może Pani dyskredytować sobie firmę z jakimiś podtekstami z czarnego pr.

    A Pan Piotr ma nauczkę, nianie to są w przedszkolu, niańczy Pan ludzi to potem mają pretensje, że Pan nie robi biznesu za nich,.
    U mnie Pani Elu zanim by Pani dostąpiła zaszczytu poznania osobiście VIPÓW z Alkuny musiała by się Pani MOCNO wykazać, bo szanuję czas VIPA który nie jest od przekonywania Pani Eli do tego biznesu.

    • Ela, Luty 14, 2010, 3:33 pm

    Odpowiedz

    Widzę Piotrze, że spijasz śmietankę z forum. Więc nie przeszkadzaj sobie i wywnętrzniaj się dalej. A tak na marginesie, to nikt ode mnie butelek nie wziął spowrotem bo kupienie starteru jest to tranzakcja jednostronna. Wiec Piotrze nie rob ludziom wody z mozgu. Ale o tym jak i o innach zawikłanych sprawach w Akunie człowiek dowiaduje się dopiero po pewnym czasie. Adamie, wybacz nie rozumiem twojego stwierdzenia o sukcesach Piotra. Pierwsze słyszę. Ale każdy ma swoje źródła informacji dla niego rzetelnych. Ja na szczęście otrzymałam rzetelne informację na temat moich uplinerów i dzięki temu w porę się wycofałam. Cieszę się, że masz Takie dobre zdanie o Piotrze i idż dalej w tym kierunku, nie mam zamiaru ciebie z tej drogi zawracać.
    Nie mam ochoty przekomarzac się na Twoim forum Piotusiu, bo nie chcialabym cię dłużej kompromitować, więc nie przeciągaj strony Piotrek, bo uwierz mi mam informację z których wytłumaczenia tak łatwo byś się nie wyślizgał. Kończmy już tą jałową dyskusję. Życzę powodzenia w dalszym poprawianiu Stylu życia. Pozdrowienia Dla Ani.

      • admin, Luty 14, 2010, 4:37 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Iwona, nie bardzo rozumiem jak to się stało, że się Tobie nie oddało tych butelek.
      Raz długo to omawialiśmy zanim kupiłaś, więc miałaś obcykaną ustawę i potwierdzone, że do firmy możesz butelki zwrócić w ciągu pół roku, dwa Agnieszka w maju zrobiła akcję, że te butelki od Ciebie odbiera.
      Trzy czy ktoś Cię zmuszał do zakupu 60szt?
      Cztery a umawialiśmy się na ostrą pracę, wielka lista spisywanie setek kontrahentów i 3 spotkania dziennie
      po czym niestety nie zrobiłaś tego na co się umówiliśmy i dlatego w ogóle te butelki sobie stały.
      Oczywiście możesz za to winić cały świat, Kamińskiego, Akunę, zioła Wajszczaka i co chcesz jeszcze.
      Nikt za Ciebie biznesu nie zrobi, nie ma spotkań nie ma zysków, i nikt poza Tobą nic tutaj do rzeczy i gadania nie miał.

      A Twoi nic nie zarabiający uplinerzy właśnie zostali wysłani do dubaju przez Akunę :)
      http://www.youtube.com/user/kamyk2503#p/a/u/0/1hgTKuaiMCA

      A ile ja zarabiam możesz się dowiedzieć na gali Akuny za tydzień, wyłażę odebrać nagrodę sic za aktywność :)

      Iwonka, dowcip polega na tym, że jak komuś coś nie wychodzi to winę zwala na innych, to ja jestem be, nic nie zarabiam, Kamiński nic nie zarabia
      firma jest do bani, alveo nie działa itd.. a Ty wiedziałaś co masz zrobić i tego nie zrobiłaś, biznes nie ma prawa wyjść jeśli się nie robi spotkań.
      I to jest niezależne od tego co robią upline, bo to Twój biznes a nie biznes innych ludzi :)

      Pozdrowienia!

    • Adam, Luty 14, 2010, 3:16 pm

    Odpowiedz

    Dobry artykuł, są firmy które od dawna z powodzeniem taki system stosują, więc eureki nie ma, ale za to dobrze i po ludzku wytłumaczone o co chodzi.
    Każdy wybiera sobie czy chce robić styl życia, czy chce robić biznes czy produkt.
    Przecież pełno zafascynowanych jest produktem, jednak takie łażenie i ręczne opowiadanie o produkcie i firmie jest strasznie czasochłonne, aczkolwiek można tak osiągnąć sukces!
    Przecież wiele firmy mlm w Polsce dokładnie w ten sposób działa i ludzie mają sukcesy i duże pieniądze, ale należy odpowiednio dużo poświęcić na to czasu!
    Dlatego mi z Akuną nigdy nie było po drodze, bo system był zniechęcający.

    Elu nie wiem o co masz pretensje, bo ja swojego sponsora parę razy na oczy widziałem i sobie zrezygnował, wszystko robiłem sam i sukcesy mam, mlm to nie żłobek gdzie się niańczy ludzi tylko biznes gdzie jak sobie pochodzisz takie masz wynagrodzenie i tylko Ty jesteś odpowiedzialna za swój sukces! Tylko Ty jesteś odpowiedzialna za swój biznes, jak tego nie zrozumiesz to Ci w żadnym mlm nie wyjdzie.
    A co najważniejsze jak Ci Akuna nie odpowiada, a chcesz robić mlm to znajdź inną firmę.
    Jak Ci Piotr i jego sponsorzy nie odpowiadają ( co dziwne, bo mają duże sukcesy, no ale są wymagający i dlatego je mają ) to zmień sponsorów, przecież nikt Cię nie zmusza do niczego.
    Znajdź firmę i ludzi z którymi będziesz się czuć dobrze.

    Polecam apropos szkody czynionej w przypadku zaniańczania ludzi ten art.
    http://www.networkmagazyn.pl/lider-mlm-w-trojkacie-dramatycznym-ofiara-wybawiciel-przesladowca?highlight_found%5B%5D=trojk%C4%85t

    • Ela, Luty 13, 2010, 11:35 pm

    Odpowiedz

    Piotrze, minelo troche czasu zanim odpowiedziales na moj post, ale rozumiem ze musiales go przemyslec. Widze ze stanąłes na wysokości zadania i opublikowales go w calości. Nie będę wywnętrzniać się na Twojej stronie internetowej po to, żebyś Ty zbijał punkty mydląc ludziom oczy. To jest Twoje forum przeciez. Jest jak jest Piotrus, ja sama świata nie zmienie i nie zmienię Twojego postrzegania ludzi przez pryzmat ilości ich kontaktów. Przygoda z Akuną nauczyła mnie jednak jednego. Warto się rozwijać nie koniecznie z Tobą, ale warto zdobywać nowe doświadczenia. Życzę ludziom, którzy startują w MLM pozytywnych wyborów co do firm, produktów i do uplinerów (sponsorów) ponieważ połową sukcesu jest praca nad sobą i twoimi liderami, a połową sukcesu jest etyczny sponsor i system firmy. Pozdrowię Guśkę kimkolwiek ona jest Piotrusiu. Trzymaj się i pamiętaj ku przestrodze, za wszystkie winy trzeba będzie kiedyś zapłacić bo sekret działa za każdym razem ;-)

      • admin, Luty 14, 2010, 11:40 am
      • Autor

      Odpowiedz

      Elu czyli Iwonko doskonale wiesz kto to jest Agnieszka Twój sponsor własny :)
      Widzę, żal w Twych postach jakoby wina za to że nie podjęłaś działań leżała gdzieś poza Tobą…
      A my nie jesteśmy od tego żeby Cię błagać na kolanach abyś osiągnęła sukces, przecież doskonale zdajesz sobie sprawę, że gdybyś w swojej hurtowni poświęciła tyle czasu co w Akunie to już byś dawno zbankrutowała :) a gdybyś Akunie poświęciła przez pół roku chociaż 30% czasu który poświęcasz swojej hurtowni to byś miała sukces.

      Czy ja postrzegam ludzi w kontekście ich kontaktów, oczywiście, że w biznesie także to jest ważne, poznaliśmy się aby robić BIZNES, i to jest logiczne, że kiedy stwierdziłaś, że ten biznes nie jest dla Ciebie to nikt Cię nie będzie na kolanach błagać przecież o to, żeby zdanie zmienić.
      Widzisz Iwonka ja w biznesie postrzegam ludzi w KONTEKŚCIE ICH DZIAŁAŃ, myśmy się wyśmienicie nagadali najeździli i Kamińskiego poznałaś i firmę poznałaś i miesiąc spędziłem prawie codziennie w waszej firmie, a jak przyszło do działań to się spaliłeś z kretesem a pretensje masz do innych.

      polecam Tobie art. Jana Brykczyńskiego http://www.janbrykczynski.eu/2009/12/21/ktora-firma-mlm-jest-najlepsza/

      „Przestań gadać – zacznij udowadniać, że masz rację! Nawet mnie – fizyka teoretyka uczyli, że to empiria, doświadczenie jest prawdziwą królową.”

      A także nikt nie będzie budować swojego biznesu z pustym statkiem, tak jak i Ty nie będziesz w swojej hurtowni kupować towaru który nikt nie chce kupić.
      Sama napisałaś, że mlm to biznes więc traktujmy to jak biznes a nie kółko wzajemnej adoracji, ja tu zarabiam pieniądze a nie bawię się :) jeśli Iwonka stwierdza, że to nie dla niej to ja się nie popłaczę tylko robię swoje dalej.
      Chcesz ze mną biec… pobiegnę z Tobą, chcesz ze mną iść pójdę z Tobą chcesz sobie posiedzieć, wybacz ja idę dalej, to nie Ty jesteś dla mnie szansą tylko ja dla Ciebie o ile chcesz prowadzić inne życie niż siedzenie we własnej firmie przez lata.
      I stąd może wynika Twoja wizja, że ja postrzegam ludzi przez pryzmat kontaktów, Ty dokładnie to samo robisz w swoim biznesie i inni w swoich biznesach.

      Wiesz miałem taką przygodę, narzeczona jednego z moich managerów miała duże pretensje, że jak są obroty i Pan X działa, to my dzwonimy spotykamy się, a jak Pan X robi sobie labę pół roku to my nie dzwonimy nie spotykamy się a więc postrzegamy ludzi przez pryzmat PIENIĘDZY.
      Ja z X buduję biznes, jak będę się z kimś chciał polenić to wtedy będę dzwonić do X w sprawie gdzie się polenimy ;)
      Gdyby Taki Brykczyński miał dzwonić do wszystkich którzy sobie robią labę to by mu roku nie starczyło.
      I jak sam powiedział, ci co chcą dzwonią sami, a ci co robią labę go nie interesują chyba że nie będzie miał z kim się lenić :)

      Pozdrowienia!

      P.S. A jakbym chciał otworzyć franczyze Twojej firmy, kupił towar otworzył hurtownię, Ty byś mi pokazała co mam robić i ja bym robił inaczej niż ty mówisz, i to by mi nie szło po czym po miesiącu stwierdził, że to nie dla mnie oddał towar pieniądze dostał z powrotem …. miałbym winić Ciebie czy siebie, co ważne miałbym zmieniać Ciebie czy siebie? Zmieniać Ciebie która ma dużą hurtownię i wie jak ją prowadzić, udowadniając jej, że moje pomysły były lepsze tylko jakoś mi nie szło?

    • Ela, Luty 12, 2010, 11:21 pm

    Odpowiedz

    Kochany Piotrze,
    Jestem pełna podziwu dla Twoich co rusz nowych koncepcji odnośnie MLM oraz systemu jaki obecnie reprezentuje firma Akuna. Aż się prosi o powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia poglądów. Zapomniałes tylko wspomnieć o tym, że MLM to tak naprawde nie jest żaden wolny biznes tylko normalna zwyczajna praca, polegająca za budowaniu zależności międzyludzkich. Ale to nie jest głowny temat moich dzisiejszych rozwarzań na ten temat. Hasłem na dziś jest: w co wierzyć? Pytam, bo jakiś czas temu powiedziałeś do mnie, że powinnam uczyc się produktu i zarażać tą wiedzą innych. Oni powinni się uczyć o produkcie i zarazać tą wiedzą innych „i tak w kółko macieju wojtek” Jak pojawiało się pytanie, gdzie tu właściwie jest biznes i jak można go zrobić, odpowiadałeś mi, że mam się uczyć informacji o produkcie i robić spotkania bo Akuna ma świetny system i oczywiście mam nie zadawać zbyt dużo pytań, bo są mądrzejsi ode mnie na górze, którzy myślą nad wyszystkim w Akunie a my mamy jak ty to etycznie ująłeś „my mamy zapier…….” Teraz dowiaduję się, że miałabym zarażać ludzi nie chęcią używania produktu tylko chęcią zmiany „STYLU ŻYCIA”. Z całym szacunkiem dla ciebie Piotrusiu choć moje doświadczenie w MLM nie jest tak duże jak Twoje uważam, że najważniejsza jest etyka i kulktura w biznesie jakimkolwiek by on nie był. Można zmieniać koncepcje rozwojowe firmy bo, kto sie nie rozwija to sie zwija, ale biznesu sie nie zrobi (nie zbuduje się struktury) jeśli okaże się, że współprcujemy z ludźmi nieetycznymi. Więc ku przestrodze innych chciałabym powiedzieć jedno: Najważniejsze jest tak naprawde dla kogo będzie pracować (dla tych na górze) i kogo wybierzecie do współpracy na „dole” Dlaczego? Bo nie zrobi sie kasy bez tych na górze i bez tych na dole. Mistrzowie MLM to własnie te 5% ludzi, którzy osiągneli trwały sukces bo ich etyka MLM była nienaganna można o niej przeczytać w książce „jak osiągnąć Sukces w MLM”, którą polecam dla ludzi, którzy chcieliby zobaczyc jak powinien wyglądać prawdziwy etyczny MLM. Życzę Ci Piotrusiu Kochany, abyś dobił do tych 5% ludzi sukcesu, ale aby to uczynić jedna mała rada. Wróć do w/w lektury, którą kiedyś sam mi pośrednio podarowałeś i może przy odrobinie szczęścia i niezawodnym systemie akunowskim osiągniesz swoj uprawgniony sukces materialny i zmienisz STYL ŻYCIA.

      • admin, Luty 13, 2010, 7:01 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Elu ;) to jest wolny biznes, Ty możesz wybrać co Ci odpowiada.
      Nie odpowiadało Ci robienie codziennych spotkań w systemie produktowym
      więc pieniądze z Akuny się nie pojawiły.
      Masz teraz system styl życia, może on będzie odpowiadać, bowiem poświęca się nie 30h tygodniowo na osiągnięcie wielkich kwot miesięcznych tylko 4h tygodniowo.
      I nie ma to nic wspólnego z etyką, czy brakiem etyki.
      Osobna kwestia pytać nie pytać…. odpowiedź jest jedna działać.
      Pełno ludzi zamiast działać chce się nauczyć obrazu 5 roku studiów
      a niestety trzeba przebyć 4 wcześniejsze lata.
      To takie proste, przecież.
      Pamiętaj, że Akuna jest neutralna wobec systemów które sobie wybierają ludzie bo Kamiński którego poznałaś osobiście, nie jest pracownikiem Akuny ani ja nie jestem, co mnie cieszy mamy upline który się uczy a nie stoi w miejscu.
      Pamiętaj, jeśli system stylu życia Ci nie odpowiada, możesz działać systemem który stosowaliśmy do tej pory, jeśli tylko będziesz podpisywać minimum 6 umów tygodniowo, i robić spotkania ( pamiętasz jak gadaliśmy o szybkim starcie) i się szkolić to w niedługim czasie będziesz ze mną jeździć na ALEA i też co roku odbierać nagrody na gali Akuny w Kongresowej czego Ci z całego serca życzę!

      P.S. Trochę się dziwię dlaczego piszesz co rusz nowe koncepcje? Poprzednia koncepcja to była jedyna koncepcja jaką ja uprawiałem i uczyłem grupę, czyli system produktowy :) i trwało to ponad 3 lata, 3lata szmat czasu, obserwowaliśmy jak się świat zmienia to i koncepcja się pojawiła tak abyś np mogła sponsorować w Akunie przez np internet co jest rozwiązaniem np. stresu z pojawianiem się u kogoś w domu w Alveo…
      P.S. Pozdrów Guśkę i do zobaczenia w Śremie!

  5. Odpowiedz

    Cieszę się Piotrze, że MV wniosła coś nowego na polski rynek a świadczy o tym miedzy innymi to, że tak dobra firma jak Akuna po części bierze z niej przykład.
    MLM to świetne zajęcie dla mądrych i otwartych ludzi, którzy cenią sobie między innymi etykę, stabilność i wygodę prowadzenia biznesu i są gotowi wytrwale popracować przez dłuższy okres czasu, aby w rezultacie odnieść sukces i zmienić styl swojego życia.

  6. Odpowiedz

    Witaj Piotrze
    Widzę, że w Akunie ogromne zmiany, to super, wyjdzie to na dobre całej branży.
    Powiem szczerze, że „Ameryki to nie odkryliście”, ale świetnie to wszystko opisałeś.
    Cenię sobie Twoje wszystkie artykuły, bo jesteś jednym z nielicznych, którzy podchodzą do tematyki MLM w jasny i zrozumiały sposób i w taki właśnie sposób działają.
    Network Marketing to nie praca, to styl życia, który tylko trzeba zrozumieć a później tylko urzeczywistniać.
    Sęk w tym, że z tym zrozumieniem to nie wszystkim tak szybko idzie, ale to pewnie dla tego, że jest to tak proste, że większości wydaje się niemożliwe.

    Pozdrawiam i życzę sukcesów.

      • admin, Luty 11, 2010, 6:27 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Trzeba się rozwijać ;)
      Stasiu też masz rację, a cały dym o monavie poszedł o spam i niesamowitość historii które się pojawiały w tych mailach ;)
      i fakt jest taki, że jak się to uspokoiło to nagle monavie przestało wnerwiać tłumy, a wy robicie w spokoju biznes.

    • Magda, Luty 10, 2010, 1:29 am

    Odpowiedz

    Panie Piotrze,

    Wszyscy pisza, ze swietny artykul !!! Ja tez tak uwazam. Szkoda tylko, ze jak „docka w docke” przypomina system pracy pewnej firmy mlm, ktora nie tak dawno pojawila sie na rynku polskim, a ktora jeszcze miesiac temu wszyscy mlmowcy tak mocno krytykowali na roznych forach dyskusyjnych.
    Dodam, ze jestem Pana fanka i musze sie jeszcze duzo od Pana uczyc, choc … jakas rysa pojawila mi sie na Pana wizerunku …
    Pozdrawiam

      • admin, Luty 11, 2010, 6:25 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      Dokładnie system Monavie :)

    • Agnieszka, Luty 9, 2010, 9:30 pm

    Odpowiedz

    Piotrze, zastanawia mnie tylko czy rzeczywiscie az tak bardzo zmienilo sie Twoje nastawienie do „rekrutacji” od czasu nagrania Twojego filmiku o tym jak wazne na poczatku jest przekonanie pierw do produktu.
    Moim skromnym zdaniem to jest tak ze zalezy z kim rozmawiamy. Wiemy o tym dobrze ze w naszym biznesie wazna jest elastycznosc. Poszukiwanie zlotego srodka i wyczucie osoby z ktora rozmawiamy powoduje ze z niektorymi warto postepowac wlasnie w taki jak opisales sposob ale z doswiadczenia wiem ze ten szablon nie sprawdzi sie na 100% (co zreszta czuc po komentarzach, zreszta okrojonych).
    A poza tym z takim filtrem o jakim wspomnialam jestem na tak bo sama dzialam czesto wg. takiego. Ukłony za zamieszczenie tego tutaj ;) Kibicuję i obserwuje Zyczac dalszych sukcesow ;-)

    • x, Luty 9, 2010, 5:18 pm

    Odpowiedz

    inaczej mówiąc to tak jak byś chciał z piekarza zrobić handlowca

    • x, Luty 9, 2010, 5:17 pm

    Odpowiedz

    no cóż nie każdy nadaje się na przedstawiciela handlowego i dlatego powstały też inne zawody :)

    • Viola, Luty 7, 2010, 10:47 pm

    Odpowiedz

    Panie Marku,
    MLM to biznes relacji. Żadna firma MLM, która nie opiera się na tym co Pan postuluje, nie utrzyma się na rynku. Akurat w przypadku tej branży takie nieetyczne zachowania bardzo szybko i wprost przekładają się na sukcesy (a raczej ich brak).

    Piotrze,
    świetny artykuł. Ja dla mnie to żadna bomba, bo mnie w MLM pociągał właśnie ten styl życia. I nie chodzi tu o kasę, ale o etykę i wolność.
    Ale oczywiście, jak zwykle wiele skorzystałam czytając Twoje artykuły. Podoba mi się Twój styl, jak również doceniam wartość merytoryczną twoich mini szkoleń. Dziękuję i z przyjemnością będę Cię oklaskiwać na Gali 20 lutego.
    A tka przy okazji (będę interesowna ;-) Gdzie można zdobyć ten 10-minutowy filmik?

    • Marek, Luty 5, 2010, 5:39 pm

    Odpowiedz

    Panie Piotrze
    Zarabianie pieniędzy jest ważną powinnością człowieka zwłaszcza mężczyzny, który musi utrzymać rodzinę ale skoncentrowanie swego stylu życia tylko na zarabianiu pieniędzy i płynących z tego tytułu korzyściach materialnych zubaża człowieka a wielu także zniecheca do branży MLM. Dlatego nie powinna to być jedyna motywacja a należy powiedzieć wprost, że nie najważniejsza do pracy w firmie MLM. Pamiętajmy, że człowiek jest istotą duchową – tym różni się przede wszystkim od zwierząt, ma potrzeby duchowe a nie tylko materialne i dlatego zarówno klientów jak i pracowników MLM powinny przyciagać wysoki poziom etyczny obsługi klientów, dbałość o dobry produkt, wysoki poziom kontaktów etycznych z osobami w sieci. Wielu z nas nie chciało by pracować w firmie, w której liczy się tylko „siano” mówiąc nieco wulgarnie. Zarówno klientów jak i potencjalnych pracowników powinno przyciagać przede wszystkim rzetelna obsługa, serwis na wysokim poziomie, etyczne zachowanie i wysoka kultura firmy.

  7. Odpowiedz

    Bardzo dobry tekst i świetny pomysł na rozwój własnego biznesu jak również szansa dla ludzi którzy dopiero co startują – szczególnie tych młodych którzy w dziedzinie zdrowia nie wzbudzają niestety zaufania wśród innych.

    A odnośnie samego stylu życia to jest to kluczowa sprawa w promocji naszego własnego biznesu, tylko że ten styl życia musimy na tyle wypromować żeby bez problemu zarazić nim innych – a to działa ! :)

    • ann, Luty 4, 2010, 10:51 am

    Odpowiedz

    ..takie narzedzia ma dzis wiecej firm,to norma

      • Piotr Wajszczak, Luty 4, 2010, 11:13 am

      Odpowiedz

      Dokładnie więc warto złożyć narzędzia w system i do dzieła :)

  8. Odpowiedz

    Dzięki Piotr. Baardzo fajnie napisane. Co ciekawe strategia Don’a F. jest bardzo elastyczna. Od niedawna sam ją stosuję i uczę. Najfajniej, że to proste, SZYBKIE i PRZYJEMNE… choć proces jest trochę dłuższy i wymaga większej dyscypliny i przekonania do niego. No i jak zawsze kluczowa jest postawa a szczególnie przekonanie do stylu życia. Ciekawe jak bardzo my Polacy do tego się przekonamy. Teoretycznie każdy chciałby mieć zdrowie, czas, pieniądze, super partnera, przyjaciół i szacunek innych…
    Pozdrawiam,
    Mariusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.