Kategorie

Czy drogi starter w MLM to zło?… czyli o strategii marketingowej.

Ostatnio w sieci przyglądałem się debatom dotyczącym spraw związanych ze starterami. Ścierali się zwolennicy i przeciwnicy drogich starterów. Niestety miałem wrażenie, że zupełnie nie „łapią”, o co tak naprawdę chodzi w cenie pakietów startowych w MLM.

Każdy przyjmował swój własny punkt widzenia, nikt nie pomyślał jak to jest NAPRAWDĘ.

No właśnie jak to jest naprawdę… zapraszam do poznania faktów o cenie starterów!

 

Naprawdę … to jest zupełnie inaczej. Cena startera oraz cały plan marketingowy uwarunkowany jest strategią firmy oraz produktami.

Jeśli firma posiada produkty, które nie są znane na rynku, najczęściej idzie w kierunku planu wynagrodzeń, dzięki któremu dystrybutor jest sowicie wynagradzany za poświęcony czas.

Ile można rozmawiać po perfumach? Każdy wie, co to są perfumy, ale czy każdy wie, co to jest np. rewolucyjny suplement, który powoduje to i to… ma taką a taką substancję i należy W OGÓLE WYBUDOWAĆ WARTOŚĆ PRODUKTU I CHĘĆ UŻYWANIA?

Czy taki suplement da się sprzedać w minutę jak perfumy… nie da się!

Dlaczego w tych firmach jak kupisz duży pakiet to masz duży rabat? To proste tutaj poświęca się dużo czasu na naukę sprzedaży, musisz nauczyć wszystkiego kolejnych chętnych, dlatego on ma drożej Ty masz taniej.

Widzicie różnicę?

W zależności od strategii firma poszukuje albo dobrych sprzedawców albo ludzi polecających… dopiero na wyższym poziomie budowy grupy dystrybucyjnej w mlm  firma poszukuje/szkoli dobrych managerów.

Są jeszcze firmy, które w ogóle nie potrzebują ani sprzedawców ani super managerów, produkty typowo konsumenckie, programy partnerskie… tam klienci używają produktów i tyle… w przypadku takiej strategii opiera się wszystko na bardzo zadowolonych klientach, tutaj działa zasada użyj poleć… oczywiście i w takich firmach po pewnym czasie mamy osoby, które zarabiają duże pieniądze ze struktury. Tak samo wygląda sytuacja w programach partnerskich, osoby uzdolnione managersko radzą sobie w każdym typie firm oraz programów partnerskich.

Jaki można z tego wysnuć wniosek?

Jak nie lubisz firm z produktami drogimi gdzie trzeba sprzedawać, nie łam się! To nie firma była „głupia” to firma poszukuje inne osoby niż Ty… tam osoby lubiące sprzedawać czują się świetnie.

Jak jesteś dobrym sprzedawcą to firmy, które mało płacą za sprzedaż nie są „głupie”, te firmy postawiły na ludzi, którzy nie muszą umieć to, co Ty, bo produkty, które oferują są znane i używane na świecie.

Co ważne w każdej firmie możesz odnaleźć się TY. Bo zawsze można się nauczyć tego, co się nie umie… a dobry sprzedawca może się nauczyć być dobrym managerem, manager dobrym sprzedawcą. Ważne, aby firma i produkty odpowiadały właśnie Tobie.

 

Więcej na filmie.. Zapraszam do dyskusji!

    • marek, Luty 20, 2013, 6:16 am

    Odpowiedz

    Witam
    Zawsze mnie wkurza ten starter w firmach mlm. Bo niby firma chce abym był jej klientem i/lub sprzedawcą ale wcześniej muszę jej zapłacić.To chore i pozbawione logiki z mojego punktu widzenie. Unikam więc takich firm w których stosuje się takie praktyki. Firma gdy chce działać to musi ponosić pewne ryzyko, że jej projekt nie wypali. Startery jak słusznie ktoś zauważył w pewnym stopniu pokrywają część strat ponoszonych głównie na materiałach reklamowych w formie np. próbek. Z drugiej strony starter jest pewnego rodzaju sitem rekrutacyjnym na stanowisko sprzedawcy bez udziału przedsiębiorcy i jednocześnie segmentuje mu rynek „stać cię zapłacić xxx zł za mój produkt to pewnie będziesz go kupował”. Zawsze jest jednak pewne ale bo przecież w ten sposób traci niejednego bardzo operatywnego sprzedawcę/ów który przyniósłby mu wielokrotnie większe zyski niż sama wartość startera. No cóż jak mówi mądrość ludowa chytry zawsze dwa razy traci.

    • Józek, Wrzesień 13, 2012, 1:51 am

    Odpowiedz

    czemu piszczysz? wada głosu ?

    • Jolanta, Lipiec 31, 2012, 12:52 pm

    Odpowiedz

    Wiedza,edukacja to najbezpieczniejsze rozwiązanie.Ci,którzy biorą starter i Ci ,którzy często zmieniają firmy MLM nie znają zasad biznesu ,szukają manny z nieba,okazji na zasadzie Lotto.
    Wprawdzie to jest duże uogólnienie, bo czy w biznesie czy w dowolnym zawodzie są ludzie otwarci i tacy ,którzy nie tolerują pewnych rozwiązań.
    Samo to ,że starter jest tani,mniej szkodzi niż postawa tych którzy rekrutując do współpracy z krótkowzrocznie i z premedytacją wykorzystują ten fakt.

    • Jarosław, Maj 9, 2012, 4:52 pm

    Odpowiedz

    Zapomnieliście o głównej funkcji startera :

    wymyślony jest on przez organizatorów procederu po to, by zarobili oni pieniądze również na tych, którzy odpadają w przedbiegach (czyli na ogromnej większości rekrutowanych).

    Twórcom przepisów normujacych legalność biznesów MLM podsunieto ongiś sprytnie pomysł zapisu, by sprzedawca startera nie miał na tej operacji marży… I tak zalegalizowano rzecz już w założeniu łotrowską.
    Finalnie bywa często tak : uczestnicy MLM są darmowymi akwizytorami pakietów startowych, organizatorzy zbijają na tym kokosy, ludzie „otruci” starterem zasilają legion klnących na MLM, a sama dystrybucja towarów ? A jakie to ma znaczenie ?

    Załóż sobie kolego MLM w takim Bangla Desh, gdzie ta formacja ma właśnie kumulację swojej popularności i obcyndol pchającym się po „marzenia” 500 tys starterów (ich własnymi rękami – jedni drugim…)…
    A potem ?
    Jakie znaczenie ma wszelkie: co potem ?

    ——-

    Starter , z nielicznymi wyjątkami, (gdzie logistyka biznesu wymusza jego istnienie – np. próbki perfum) to zwykły wałek. To element przestępczej piramidy finansowej w legalnym biznesie MLM. Nierzadko jest on po prostu zakamuflowaną wpłatą do udoskonalonego i schowanego za parawanem MLM – schematu Charlesa Ponziego.

    Networkerzy nie widzą tego, bo nie chcą tego widzieć… Ewentualnie mówi się o tym, ale po kątach. Kto chce byc wylany za szkalowanie swojej firmy ?

    Dowód ? Biznesy MLM bez startera działają tak samo dobrze, a ich wartością dodaną jest niemal całkowity brak tzw. negatywnego elektoratu. O tych marketingach nie ma w internecie tego całego morza gówna, jakie wylewają nabywcy zbytecznych im pakietów startowych na Amway i innych…
    Starter można oddać, powiecie ? Owszem, o ile nie kupiłe(a)ś go na fakturę i o ile masz parcie na oddanie. O ile wstyd pozwala… Wielu, wielu nie oddaje, ale ujadać i tak będzie.
    Nie rozgrzeszajmy więc konstruktorów i beneficjentów instytucji startera. To oni są winni złej reputacji MLM. Oni i ich łotrowscy współnicy – handlarze „narzędziami pomocy” w MLM, czyli „edukacją”. To ich pazerność jest winna fatalnemu odbiorowi tej formy przedsiebiorczości w społeczeństwach. To wskutek pazerności na najłatwiejszy zysk , jakim jest nieoprowizjowana sprzedaż z ogromną marżą – tym, co szybko odpadną.

    Wy – networkerzy nie jesteście temu winni. Was zrobiono darmowymi akwizytorami starterów. I zindoktrynowano tak, byście ich ich bronili. Np. poprzez duplikowanie bredni o „konieczności zainwestowania w siebie” … Układ dobrowolnie niewolniczy.
    Do czasu. Każde środowisko z czasem mądrzeje…

    • Kasia, Maj 9, 2012, 10:05 am

    Odpowiedz

    Drogi starter zły nie jest… Jednak Nie to jest najważniejsze w MLM, tylko to co sprzedajemy ;)

  1. Odpowiedz

    Daniel, nie wiem co w tym takiego strasznego…

    • Daniel, Maj 7, 2012, 9:10 pm

    Odpowiedz

    Konkretnie i rzeczowo – to lubię:)

    Dużo osób boi się o tym mówić, że zarabia na spotkaniach, a to jest biznes im bardziej boimy się o tym mówić, tym bardziej nasi ludzie to od nas kopiują.

    • Konrad, Maj 4, 2012, 11:12 am

    Odpowiedz

    No tak ale na ogol dużo zarabiamy gdzie starter jest duży :P

    • Jacek, Maj 2, 2012, 9:39 am

    Odpowiedz

    @Norbert muszę cie poprzeć, ale też dodam że chyba nikt nie lubi dużo inwestować… Każdy woli dużo zarabiać :D

    • Norbert, Kwiecień 26, 2012, 1:30 pm

    Odpowiedz

    Również jestem zwolennikiem wysokich starterów… Bynajmniej jest mniej samozwańczych marketerów którzy bardziej psuja rynek niż zarabiają :)

    • Krystian, Kwiecień 19, 2012, 12:09 pm

    Odpowiedz

    Święta prawda Pani Tereso :)

    • Teresa, Kwiecień 18, 2012, 8:33 am

    Odpowiedz

    Myślę, że koszt startera nie ma większego znaczenia. To tylko pewna wskazówka, na co należy się nastawić w danym mlm. Pan Sebastian pisze, że woli mniejszy starter, bo jak nie wypali … to czysta strata. W celu uniknięcia takiej sytuacji (nie wypali = strata)mam praktyczną radę. W mlm nigdy nie próbować zarabiać na czymś, co Tobie jest zupełnie nie potrzebne. Zachowując tą regułę już nigdy nie stracisz na starterze, a po drugie – może nie odniesiesz spektakularnego sukcesu, ale na pewno coś zarobisz. Produkt, który Ciebie cieszy, interesuje, jest Tobie potrzebny – o wiele łatwiej się sprzedaje. Natomiast przy budowie sieci sprawa może jest trochę bardziej skomplikowana, ale : firma ma tani starter – łatwiej znajdziesz chętnych no bo ryzyko nie jest wielkie – z drugiej jednak strony Twoi pozyskani będą bardziej przypadkowi i mniej zdeterminowani do podjęcia wysiłku, czyli prędzej mogą się „wykruszyć”. W ostatecznym wyniku – to Ty musisz włożyć więcej pracy, aby ostatecznie uzyskać stabilną strukturę.
    Przy droższym starterze i drogich produktach – trudniej pozyskać nowych kandydatów, ale ci pozyskani są bardziej świadomi i bardziej wytrwali. Szkolisz zapewne mniejszą liczę osób, ale czy ostatecznie Twój dochód będzie mniejszy niż w pierwszym przypadku ?
    Myślę, że w żadnej sytuacji biznes mlm nie jest dla ludzi, którzy utracili środki do życia, są bezrobotni i mają zupełnie beznadziejną sytuację materialną. MLM to biznes – jak każdy inny. Żeby coś zarobić – najpierw trzeba inwestować. Od tego się nie ucieknie. I na koniec taka dygresja, troszkę nie na temat, ale nie mogę o tym nie napisać. Otóż dość często można trafić na ogłoszenie typu : „praca dla każdego, nic nie inwestujesz, wystarczy, że masz komputer z internetem, dwie godziny dziennie pracy i zarabiasz prawdziwe pieniądze ” Mam prośbę, jeżli ktoś z czytających ten tekst zamieszcza tego typu ogłoszenia – proszę tego nie robić. Oczywiście odzew może być znaczny, tylko co z tego ? Ostatecznie spośród osób, które zgłoszą się po takim anonsie raczej nie znajdzie się nikogo do mlm, a dodatkowo psuje się opinię samego biznesu.
    Zresztą myślę, że o targetowaniu ofert mlm warto porozmawiać oddzielnie.

  2. Odpowiedz

    Osobiście wole mniejszy starter… Przynajmniej jak biznes w MLM mi nie wypali to niewiele tracę,a tak to sami wiecie… wykosztuję się a potem szkoda jak nie wypali.

    • [admin wyciął reklamę], Kwiecień 14, 2012, 3:41 pm

    Odpowiedz

    Bardzo ważny materiał dla każdej osoby zaczynającej swoje kroki w mlm. Brawo Panie Piotrze

    • Paweł, Kwiecień 10, 2012, 4:47 am

    Odpowiedz

    Tyle wywodów wcześniej ludziska prawili, a tu Piotr konkretnie i na temat wszystko wykłada.

    Świetny materiał dający obiektywne spojrzenie na poruszany temat:)

  3. Odpowiedz

    Brawo! Bardzo ciekawy materiał! W zupełności zgadzam się z tym, że plany marketingowe firm działających w oparciu o marketing wielopoziomowy są dostosowywane przede wszystkim do produktu. Boli mnie, kiedy firmy działające w zwykłej sprzedaży bespośredniej przekazują błędną informację ludziom twierdząc, że to MLM – w szczególności wiele firm z branży finansowej, posiadających normalne plany wynagrodzeń, tzw. ‚pasy startowe’.

    Wracając do samej ceny startera to uważam też, że jest w tym sęk prawdy, że jak ktoś wyda więcej pieniędzy na starter to jest bardziej zmobilizowany, przemyśli wcześniej decyzję o podjęciu współpracy. Jedna z firm kosmetycznych oferuje możliwośc podjęcia współpracy po rejestracji i zakupie katalogów po 1zł każdy – często spotkac się tam można z sytuacją, iż zafascynowane w pierwszej chwili ideą MLMu osoby rzucają katalogi w kąt, po czym zaczynają wysyłac CV do firm klasycznych.

  4. Odpowiedz

    Piotr, geniusz to Ty jesteś :) W 13 minut filmu wytłumaczyłeś zagadnienie, na które setki godzin spędzają ludziska na forach dywagując tam i niejednokrotnie wyzywając się nawzajem.

    Dyskutują w sumie bezprzedmiotowo zamiast ten czas poświęcić na sprzedaż produktu lub budowanie struktur biznesowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.